W pierwszej połowie półfinałowego meczu Ligi Mistrzów pomiędzy Bayernem a PSG padło pięć bramek. Pierwszą z nich strzelił Harry Kane z rzutu karnego, którego, według Archivo VAR... nie powinno być. VAR obsługuje dziś hiszpański sędzia, Carlos del Cerro Grande.
W 16. minucie meczu Luis Díaz wpadł w pole karne i próbował opanować piłkę. W zwarcie wszedł z nim Willian Pacho, a sędzia podyktował jedenastkę. VAR nie zareagował, a karnego na bramkę zamienił Harry Kane.
Archivo VAR ma odmienne zdanie od arbitrów: - Del Cerro Grande (VAR) ucieka od odpowiedzialności. Luis Díaz następuje podeszwą na nogę Williana Pacho, uniemożliwiając mu zagranie piłki. TO NIE RZUT KARNY. Tak naprawdę, można tu rozważać faul w ataku.
W drugiej połowie, według portalu, doszło do kolejnego błędu. Tym razem przez brak podyktowania rzutu karnego.
- Kompletna katastrofa Sandro Schärera i Del Cerro Grande w meczu PSG - Bayern. Upamecano, nie mogąc dosięgnąć piłki, stawia stopę przed nią, blokując strzał Kvaratskhelii. EWIDENTNY RZUT KARNY. Taka akcja rzeczywiście zasłużyła na jedenastkę w meczu Barcelona - Kopenhaga.
Komentarze (17)