Marc Cucurella otwarcie przyznał niedawno, że nie wyklucza powrotu do FC Barcelony, choć na razie nie doszło do żadnych formalnych rozmów z klubem. Ewentualny ruch zależałby jednak od sytuacji finansowej Barçy i konieczności sprzedaży jednego z defensorów.
Marc Cucurella nie zapomina o FC Barcelonie. "Trudno byłoby ją odrzucić. Musiałbym pomyśleć o rodzinie. Jeśli pojawi się taka opcja, przyjdzie i zobaczymy, jaką podejmie się decyzję" - zapewnił obrońca Chelsea, wychowanek La Masii, przed marcowym meczem Hiszpania – Egipt rozegranym na Cornellà-El Prat.
Cucurella otworzył drzwi do Barçy, co kontrastuje z jego wcześniejszymi wypowiedziami, w których nigdy nie zajmował jednoznacznego stanowiska. Na dziś nie było jednak żadnego formalnego kontaktu z dyrektorem sportowym Blaugrany Deco.
Jak podaje Ferran Martínez z Mundo Deportivo, Cucurella rozważyłby odejście z Chelsea, jeśli pojawi się atrakcyjna oferta. Jednym z klubów, które brałby pod uwagę, jest właśnie Barcelona, bo oznaczałoby to powrót do domu. Plotki te podsycają doniesienia o możliwej sprzedaży Alejandro Balde. Cucurella ma umowę z Chelsea do czerwca 2028 roku z opcją przedłużenia o kolejny sezon.
Cena wyjściowa Cucurelli, według ustaleń Mundo Deportivo, wynosi około 50 milionów euro, a jego pensję dałoby się dopasować do struktury płacowej Barcelony, mimo że Chelsea znacząco ją podniosła w poprzednim sezonie. Anglicy kupili go w 2022 roku za około 64 miliony euro i w dużej mierze zamortyzowali już tę inwestycję. Ewentualne sprowadzenie 27-letniego reprezentanta Hiszpanii byłoby jednak uzależnione od dużej sprzedaży w linii obrony Barçy.
Komentarze (17)