Piekło piłkarzy Realu Madryt: szpaler albo oglądanie jak piłkarze Barcelony świętują mistrzostwo po Klasyku

Przemek Walczak

26 kwietnia 2026, 10:45

Sport

53 komentarze

Fot. Getty Images

W teorii FC Barcelona nie jest jeszcze mistrzem Hiszpanii a w walce o tytuł matematycznie pozostaje Real Madryt. W piłce nożnej wszystko może się zdarzyć, ale nie ma co ukrywać, że w praktyce puchar jest już w Katalonii i prędzej czy później zostanie przypieczętowany. Sezon ułożył się tak, że piłkarze Hansiego Flicka mogą świętować zwycięstwo po Klasyku, co byłoby ogromnym ciosem wizerunkowym dla Realu Madryt.

Los Blancos w ostatnich kolejkach seryjnie wypuszczali punkty i zamiast wywrzeć presję na liderze dali Barçy duże pole manewru. Barcelona ma już jedenaście punktów przewagi w tabeli i przy wpadce Realu Madryt w wyjazdowym meczu z Espanyolem i jednoczesnej wygranej nad Osasuną zapewniłaby sobie matematycznie mistrzostwo, co otworzyłoby dyskusję na temat szpaleru dla podopiecznych Flicka.

Z madryckich mediów już dobiegają informacje, że nie ma szans na uhonorowanie piłkarzy Barcelony. Chociaż szpaler w samym założeniu nie ma na celu upokorzenia zawodników go ustawiających, to napięte relacje pomiędzy Barçą i Realem sprawiają, że właśnie w ten sposób jest to widziane w stolicy Hiszpanii. Sama konieczność wyjścia na murawę Camp Nou przy zapewnionym już mistrzostwie dla Barcelony byłaby jednak już ogromną potwarzą dla piłkarzy Realu, niezależnie od tego czy zdecydowaliby się ostatecznie ustawić szpaler.

Przy wygranej obu drużyn w najbliższych meczach sytuacja Królewskich wcale się nie poprawia. Barça stałaby wówczas przed szansą zdobycia pucharu w bezpośrednim pojedynku jeżeli tylko wygrałaby lub zremisowała w Klasyku. Wówczas zawodnicy Arbeloi zostaliby naocznymi świadkami wielkiej fety na Camp Nou. Zdobycie mistrzostwa po pojedynku z największym rywalem zdecydowanie zapisałoby się złotymi zgłoskami na kartach hiszpańskiej piłki.

Piłkarze Realu walczą teraz jedynie o popsucie świętowania w Katalonii i odłożenie mistrzowskiej fety na kilka dni. Jeżeli Los Blancos zwyciężą nad Espanyolem i Barceloną to podopieczni Flicka otworzą szampany dopiero po zdobyciu jakichkolwiek punktów w meczach z Deportivo Alavés, Realem Betis lub Valencią. Nie ukrywajmy, że najmilej byłoby jednak świętować tytuł na Camp Nou - przed własnym kibicami i po pokonaniu odwiecznego rywala. 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (53)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy