W historii FC Barcelony bywali piłkarze, którzy kradli światła reflektorów jednym dryblingiem, i tacy, bez których te światła w ogóle by nie zapłonęły. Ivan Rakitić to postać wyjątkowa - łącznik między erą romantycznego klepania piłki a fizycznym futbolem opartym na intensywności. Do stolicy Katalonii przychodził w cieniu wielkiej zmiany warty, mając przed sobą niemożliwe wyzwanie zastąpienia legendy, a odchodził jako jeden z najbardziej szanowanych obcokrajowców, jacy kiedykolwiek stąpali po murawie Camp Nou.
Ivan Rakitić to piłkarz, którego gra była idealną synergią żelaznych płuc i czystej, technicznej elegancji. Do Barcelony trafił w 2014 roku, wchodząc do szatni, w której wciąż obecny był Xavi. Choć spędzili razem tylko jeden sezon, był to czas symboliczny - Rakitić wniósł do środka pola nową energię i intensywność, które pozwoliły Barçy sięgnąć po tryplet. Szybko stał się kluczowym elementem układanki Luisa Enrique, przyjmując na siebie rolę człowieka, który "nosi fortepian" dla artystów, czyli tria MSN. Podczas gdy Messi, Suárez i Neymar czarowali w ataku, Ivan tytaniczną pracą zabezpieczał tyły, asekurował rajdy obrońców i gwarantował balans, bez którego tak ofensywnie grający zespół po prostu by się rozpadł.
Sprowadzanie go jednak wyłącznie do roli pomocnika od czarnej roboty byłoby błędem, bo Rakitić oferował znacznie więcej niż tylko kilometry wybiegane na murawie. Posiadał fenomenalne uderzenie z dystansu, a jego gole - jak ten otwierający finał Ligi Mistrzów z Juve w Berlinie czy bramki w El Clásico - były dowodem na to, że potrafił zarówno wykańczać akcje z zimną krwią godną napastnika, jak i wycelować zza szesnastki w okienko. Był łącznikiem między defensywą a atakiem, zawodnikiem o niezwykłej inteligencji taktycznej, który rzadko tracił piłkę i zawsze wiedział, kiedy przyspieszyć, a kiedy uspokoić grę.
/video/1Poza sześcioletnim okresem w stolicy Katalonii, gdzie zdobył 13 trofeów, jego kariera to przede wszystkim status legendy w Sevilli, z którą wygrywał Ligę Europy, oraz lata spędzone w Schalke 04 i FC Basel. W reprezentacji Chorwacji był jednym z liderów złotej generacji, która w 2018 roku wywalczyła wicemistrzostwo świata. Zawsze skromny i oddany drużynie, potrafił dostosować swoje ogromne umiejętności techniczne do potrzeb kolektywu. Jednak fakt, że w kadrze grał obok Modricia, a w Barcelonie współpracował z geniuszami, sprawiał, że uznawany był za jednego z najbardziej niedocenionych pomocników swojej ery.
Obecnie Rakitić sprawdza się w zupełnie nowej roli jako dyrektor techniczny w Hajduku Split. Z pewnością nie zapomina jednak o fanach FC Barcelony. Mecz Ultimate Legends Night we Wrocławiu, zaplanowany na 27 maja, będzie wyjątkową okazją, by ponownie zobaczyć go w akcji.
Dla wszystkich kibiców, którzy chcą zobaczyć Ivana Rakiticia oraz inne legendy futbolu na żywo we Wrocławiu, mamy świetną wiadomość! Jako patron medialny wydarzenia mamy dla Was, użytkowników FCBarca.com, specjalny kod zniżkowy.
AKTUALIZACJA: KOD BĘDZIE AKTYWNY DOPIERO OD JUTRA.
- -20% na bilety
-
Kod rabatowy: FCBARCA
***
Więcej informacji o Ultimate Legends Night możecie znaleźć w tym artykule.
Komentarze (17)