Walka do końca nie wystarczyła. Barcelona pożegnała się z Ligą Mistrzów po dwumeczu z Atlético (2:3). Na pytania dziennikarzy po spotkaniu odpowiedział Hansi Flick, który wspomniał o tym, że jego zespół może się jeszcze poprawić i to zrobi. Oto pełny zapis konferencji prasowej.
[Mireia Ruiz, Catalunya Radio] Co powiedziałeś swoim zawodnikom, kiedy wróciliście do szatni po meczu?
Hansi Flick: Życie płynie dalej. Pokazaliśmy im sytuacje z meczu i to, co możemy robić lepiej. To zrobiliśmy. Zagraliśmy fantastyczną pierwszą połowę. Musimy w takiej sytuacji strzelić więcej goli, to było bardzo możliwe. Ostatecznie, straciliśmy bramkę, nie było to spodziewane w tamtym momencie. Ostatecznie, taki jest futbol. Jeśli spojrzymy na oba mecze, to też zasłużyliśmy na awans do półfinału. Musimy jednak to zaakceptować. Ostatecznie mentalność i nastawienie, które moi zawodnicy pokazali na boisku... Jestem z tego bardzo dumny.
[Marta Ramón, RAC1] Biorąc pod uwagę całą twoją pracę od przyjścia do Barcelony, czego brakuje temu zespołowi, żeby wygrać Ligę Mistrzów w następnym sezonie? Jaki jest następny krok?
Następny krok to wygranie LaLigi. Jesteśmy na dobrej drodze, ale nic jeszcze nie jest przesądzone. Myślę, że mamy jeszcze kolejne mecze i musimy zagrać tak, jak dzisiaj. Pokazać takie nastawienie, mentalność, granie razem jako zespół... To chcę widzieć w tej drużynie. Oczywiście, że jesteśmy rozczarowani. Wszyscy są, ty jesteś rozczarowana, kibice są rozczarowani, sztab trenerski... To normalne, bo dla wszystkich wielkim marzeniem jest wygrana w Lidze Mistrzów. Jesteśmy w drodze i musimy wyciągnąć z tego lekcję. Ale mamy też młody zespół. I myślę, że oni mogą się poprawić i zrobią to w przyszłym sezonie.
[Santi Ovalle, Cadena SER] Chciałbym wiedzieć, jakie masz odczucia po tym dwumeczu, jeśli chodzi o występy sędziowskie. Czy były decydujące?
Ah, nie chcę o tym rozmawiać, bo nie mogę tego zmienić. Tak to jest. Muszę to zaakceptować i... nie, nie chcę. Może to dobre dla was, jeśli o tym mówię, ale nie, nie chcę.
[Pol Ballús, The Athletic] Dziś znów zadecydowały kluczowe momenty. Jak sprawić, żeby piłkarze po takich chwilach, jak czerwona kartka, czy niewykorzystane sytuacje, wyciągneli z tego lekcję?
Analizujemy wszystko. Myślę, że kiedy dzieje się coś takiego, to piłkarze również chcą postawić krok naprzód. To właśnie muszą zrobić. Powiedziałem to wcześniej: mamy młody zespół i oni się poprawią, ale dziś myślę, że dobrze też powiedzieć o tym, co oni robią. Każdy może być dumny z siebie, kibice też są dumni z zawodników. To fantastyczne i oczywiście... Jesteśmy tutaj i, tak jak zawsze mówię, każdego dnia musimy się uczyć coraz więcej. Musimy być lepsi i to chcemy robić. Pracujemy nad tym z piłkarzami i idziemy dalej. Wiem, że to rozczarowujące dla wszystkich i cóż - ja też jestem rozczarowany. To jest futbol, to jest życie i musimy wrócić.
[Manolo Oliveros, COPE] Ci kibice i ta drużyna zasługuje na wielką radość. Mówisz, że teraz idziecie po LaLigę. Czy takim szczęściem byłoby zdobycie ligi na własnym stadionie po El Clásico z Realem Madryt?
Ja nie patrzę na to, kiedy wygramy. Po prostu chcę wygrać i nie ma znaczenia, kiedy i w której kolejce. Teraz możemy się skupić na lidze. To ciężkie, bo myślę, że każdy wierzył w to, że nam się dziś uda. Ale na koniec dnia jest całkowicie inaczej. Jesteśmy rozczarowani, ale, jak mówiłem, musimy to zaakceptować i jeszcze wrócimy.
Komentarze (107)