Przy okazji tradycyjnego posiłku zarządów obu klubów przed meczem Atlético - Barça prezes Los Colchoneros Enrique Cerezo został zapytany przez dziennikarzy o stan murawy na Riyadh Air Metropolitano, na który skarżyła się Barca. Cerezu uznał, że to głupota.
Enrique Cerezo: Murawa? To są rzeczy, które oni oprotestowali, UEFA uznała, że wszystko było w porządku i ja nie mam nic więcej do dodania. Myślę, że są ludzie, którym podobają się krótkie włosy i tacy, którzy wolą długie, rozumiesz? Ktoś mówi, że trawa była za długa - może po prostu nie lubi "długich włosów" (śmiech). Dla mnie to bardzo jasne, ale skoro UEFA to potwierdziła i tak to oceniła, to dla mnie sprawa jest zamknięta.
Murawa, rzekomy karny... w obu kwestiach przyznano wam rację...
Nie ma sensu rozmawiać o kolejnych rzeczach, bo jest ich tyle, że dzień by się nie skończył. Teraz wychodzą takie tematy - murawa, sędzia, rzut karny i jakieś nowe kwestie. Dajmy spokój, zajmijmy się czymś innym.
Czy naprawdę uważa pan, że na tym etapie, przy okazji spotkań z UEFA, przed każdym meczem powinno się wciąż rozmawiać o takich sprawach - o murawie, podlewaniu boiska?
Ja uważam, że nie. Myślę, że wracamy do tego samego bez sensu. Dla mnie to w ogóle nie jest temat. To dla mnie kompletna głupota.
Komentarze (8)