Marc-André ter Stegen zabrał głos na temat sytuacji FC Barcelony w Lidze Mistrzów. Niemiecki bramkarz w rozmowie z Gerard Romero w programie FanZone na TV3 przyznał, że wierzy w awans i mówił też o swojej rekonwalescencji.
Gerard Romero: Barcelonista jest podłamany i nie wiem czy widziałeś mecz, ale co roku coś się dzieje w Lidze Mistrzów...
Marc-André ter Stegen: Ale jest jeszcze rewanż, więc spokój, pracować i wygrywać mecze jeden po drugim, a wtedy wejdziemy do następnej rundy.
Czyli jesteś przekonany, że odrobicie to na Metropolitano - zresztą ty dobrze wiesz, jak to jest tam wygrywać wysoko.
Tak, i jak to jest odrabiać straty.
No to wierzymy, wierzymy. Jak się czujesz, Marc, po kontuzji? Jak przebiega powrót do zdrowia?
Dobrze, dobrze. Teraz już wracam do normalnego życia, czuję się dobrze, poruszam się coraz swobodniej i wszystko jest w porządku, naprawdę bardzo dobrze.
Mundial jest tuż za rogiem, choć jeszcze trochę czasu zostało. Wiem, że pewnie nie chcesz się deklarować, ale wszyscy mamy nadzieję, że cię tam zobaczymy. Ty też w to wierzysz?
Na ten moment to wciąż daleko. Najpierw trzeba wykonać pracę, żeby być w dobrej formie, przede wszystkim zdrowotnej, ale to jest skomplikowane. Przy takiej kontuzji normalne jest, że będę jeszcze jakiś czas poza grą. Na pewno nie zamierzam niczego przyspieszać, bo zdrowie jest najważniejsze - choć oczywiście chęć zagrania na mundialu i przeżycia tego doświadczenia jest ogromna. Ale wiele rzeczy musi się złożyć, więc podchodzę do tego spokojnie i wiem, że mamy świetny zespół, który będzie tam walczył o wszystko.
Komentarze (8)