Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty pojedynku Barcelony z Atlético zdaniem redakcji FCBarca.com?
Najlepsze: powiększenie przewagi nad Realem do siedmiu punktów
W najbliższym czasie Barcelonę czekają aż trzy pojedynki z Atlético, a ten sobotni był z nich najmniej ważny. Dało się to odczuć również po nastawieniu ekipy Diego Simeone – tutaj priorytetem jest Liga Mistrzów i trudno się dziwić, skoro w lidze strata jest tak ogromna, że wywalczenie miejsca wyższego niż trzecie jest w zasadzie poza zasięgiem Atlético. Tymczasem dla Barcelony była to szansa na powiększenie przewago nad Realem Madryt do siedmiu punktów i choć nie mogło się to odbyć kosztem zdrowia piłkarzy przed rywalizacją w Lidze Mistrzów, to o jakimkolwiek odpuszczaniu nie mogło być mowy. Goście zagrali bardzo nierówne spotkanie, ale ostatecznie zwyciężyli i to jest najważniejsze. Poważniejszych wniosków przed spotkaniem na Camp Nou nie powinnyśmy jednak wyciągać – to będzie zupełnie inny mecz przeciwko dużo groźniejszej i bardziej zmotywowanej drużynie.
Cieszy bramka Roberta Lewandowskiego oraz dobra forma Olmo, Fermína i przede wszystkim Lamine Yamala. a także powrót do gry Koundé i kolejne minuty Gaviego. Do ideału bardzo daleko, jednak są pewne podstawy do optymizmu.
Najgorsze: urazy Araujo i Bernala
Przed rywalizacją z Atlético w lidze i europejskich pucharach bardzo dużo mówiło się o możliwych powrotach do gry Frenkiego de Jonga, Balde czy Koundé. Tymczasem po sobotnim spotkaniu problemy mają dodatkowo Ronald Araujo i Marc Bernal. Szczególnie bolesna jest strata tego drugiego, który był kandydatem nr 1 do gry w środku pola u bogu Pedriego. Miejmy nadzieję, że problemy z kostką okażą się niewielkie.
Komentarze (17)