Szwecja pewnie pokonała Ukrainę 3:1, kontrolując przebieg spotkania przez większość meczu i skutecznie wykorzystując błędy rywali. Bohaterem gości został Viktor Gyökeres, który zdobył dwie bramki i był kluczową postacią ofensywy. Roony Bardghji przesiedział całe spotkanie na ławce rezerwowych.
Spotkanie rozpoczęło się idealnie dla Szwedów – już w 6. minucie Gyökeres wykorzystał podanie Benjamina Nygrena i z bliskiej odległości otworzył wynik. Ukraina próbowała odpowiedzieć, ale brakowało jej konkretów pod bramką rywala, a najlepsze okazje – jak strzał głową Cyhankowa– nie przyniosły efektu.
Druga połowa szybko ustawiła mecz. W 51. minucie Gyökeres podwyższył na 2:0 po dość niepozornej akcji, a chwilę później gospodarze zaczęli się odsłaniać. Kluczowy moment nastąpił w 71. minucie, gdy Anatolij Trubin sfaulował Gyökeresa w polu karnym. Napastnik sam podszedł do jedenastki i pewnym strzałem skompletował dublet, praktycznie rozstrzygając spotkanie.
Ukraina nie złożyła broni i w końcówce ruszyła do ataku. Stwarzała sytuacje – bliski gola był m.in. Hutsuliak – jednak długo brakowało skuteczności. Dopiero w doliczonym czasie gry Matwij Ponomarenko zdobył honorową bramkę po uderzeniu głową, ustalając wynik na 1:3. Końcówka była już pod pełną kontrolą Szwecji, która spokojnie dowiozła zwycięstwo do ostatniego gwizdka.
Tym samym we wtorek 31 marca Polacy zagrają w meczu decydującym o awansie na mundial ze Szwecją w Solnej.
Takie i wiele innych ciekawych statystyk oraz wyniki na żywo znajdziesz u naszego Partnera - aplikacji Superscore.
Komentarze (11)