Raphinha powrócił do swojej najlepszej wersji, której bardzo brakowało w ostatnich tygodniach, a nawet miesiącach. W ostatnich dwóch meczach strzelił pięć bramek i miał dwie asysty. W klubie nikt nie ma wątpliwości co do jego statusu i nie wyobraża sobie jego odejścia już w lecie. Sam Brazylijczyk też ma być zdecydowany na pozostanie przynajmniej jeszcze rok.
Jego sytuacja kontraktowa też jest bardzo jasna: umowa do 2028 roku, którą kilka miesięcy temu. Jednak ostatnie letnie okienka transferowe zawsze przynosiły masę spekulacji na temat jego przyszłości i sam skrzydłowy przyznawał, że dostawał dobre oferty z innych klubów. Tego lata, po mundialu, zapewne też takie nadejdą. Tym bardziej, jeśli Rapha utrzyma swoją formę i będzie błyszczał również w swojej reprezentacji. Jednak według Luisa Miguelsanza ze Sportu, decyzja o pozostaniu na przynajmniej jeden rok już zapadła. Brazylijczyk nie będzie wysłuchiwał żadnych ofert tego lata.
Jeśli Raphinha utrzyma taką formę również w następnym sezonie, to klub może zdecydować się na zaoferowanie kolejnego przedłużenia umowy. W momencie wygaśnięcia obecnej będzie miał 31 lat i jeśli zdrowie mu na to pozwoli, to będzie mógł grać jeszcze kilka lat na dobrym poziomie. Gdyby jednak jego plany były inne, to zapewne klub będzie chciał zarobić na jego odejściu już w przyszłym roku i zainwestować zarobione pieniądze w jego następcę. I choć znalezienie kogoś o podobnych a może nawet lepszych umiejętnościach piłkarskich jest prawdopodobne, to nierealnym wydaje się zastąpienie jego zdolności przywódczych i serca, które, niezależnie od formy, zawsze zostawia na placu gry.
Komentarze (22)