Barcelona w pierwszej połowie toczyła niezwykle zacięty bój z Newcastle. Po przerwie Katalończycy weszli jednak na wyższy bieg i ostatecznie rozgromili rywala aż 7:2.
Newcastle znów agresywnie zaczęło mecz, ale to Barcelona wyszła na prowadzenie w 6. minucie gry. Lamine Yamal znalazł się w centrum boiska i samym przyjęciem piłki wymanewrował kryjącego gola Malicka Thiawa. Skrzydłowy posłał szybką piłkę w stronę Raphinhi, po drodze poślizgnął się Lewis Hall, a do futbolówki dopadł Fermín López, który oddał ją Brazylijczykowi mającemu lepszą pozycję. Kapitan Barçy nie miał problemów z otwarciem wyniku. Barça prowadziła 1:0. Chwilę potem Camp Nou znów zadrżało po szarży Fermína, jednak Aaron Ramsdale zdołał go uprzedzić.
Niestety później znowu dały znać o sobie problemy w defensywie. W 15. minucie Newcastle dobrze wyszło spod pressingu i przeniosło akcję na lewe skrzydło. Eric García niepotrzebnie poszedł „na raz”, robiąc miejsce rywalom, gdy nie przeciął piłki. Ponadto defensorzy Barçy próbowali łapać rywali na spalonego. Tymczasem Hall zrobił przeciwnikom psikusa i ruszył lewą flanką. Zrównał się z Anthonym Elangą i dopiero wtedy mu zagrał. Skrzydłowy Newcastle zdobył w ten sposób swoją drugą bramkę w sezonie.
Na szczęście Barcelona znów wyszła na prowadzenie raptem trzy minuty później. Dobre dośrodkowanie Raphinhi do Gerarda Martína, a stoper Barçy odgrywa do Marca Bernala, który z czystej pozycji strzela drugiego gola dla Barcelony. Katalończycy również i tym razem nie cieszyli się przesadnie długo z prowadzenia. Nieodpowiedzialna strata Lamine Yamala w 28. minucie i kolejny błąd obrony zakończył się trafieniem Elangi. Defensywa Barçy pozwoliła Szwedowi potroić swój dorobek z tego sezonu.
Kluczowa szarża w końcówce
Barcelonę zabolał ten cios. W drużynie Flicka opadł nieco entuzjazm. Mimo to Katalończycy po pewnym czasie potrafili się otrząsnąć i stworzyć kilka okazji w końcówce pierwszej połowy. Strata Malicka Thiawa doprowadziła do czystej okazji bramkowej. Raphinha trochę późno podał do Lewandowskiego, ale Polak i tak powinien zachować się lepiej, bo skończyło się tylko na trafieniu w rozpaczliwie interweniującego Dana Burna. Chwilę potem Lewy oddał strzał zza pola karnego, w sam środek bramki. Następnie świetną akcję zrobił Lamine. Strzał Raphinhi wybronił Ramsdale, odbita przez niego piłka przeszła między nogami Lewandowski i znów trafiła pod nogi inicjatora tej szansy. Niestety Lamine fatalnie przestrzelił.
A jednak Barcelona zdołała sobie wypracować jeszcze jedną szansę w ostatniej akcji pierwszej połowy. Lamine znów otworzył grę, podając na wolne pole do Fermína. Pomocnik wypatrzył wychodzącego na pozycję Raphinhę, ale Brazylijczyk był łapany przez Kierana Trippiera. VAR ostrzegł Francois Letexiera o faulu, a po analizie sytuacji na monitorze Francuz wskazał na jedenasty metr. Do wykonania rzutu karnego podszedł Lamine Yamal. Ramsdale miał już piłkę na rękach, ale nie zdołał odbić mocnego strzału skrzydłowego. Do przerwy Barça prowadziła 3:2.
Demolka w drugiej połowie
Na początku drugiej połowy padła kolejna bramka, ale tym razem to nie Newcastle znów wyrównało. Barcelona znów przeprowadziła szybką akcję zakończoną golem. Gerard Martín posłał długą piłkę do Raphinhi, a w tym czasie świetny ruch bez futbolówki zrobił Fermín López. Brazylijczyk bezbłędnie dograł do pomocnika, dzięki czemu ten wyszedł sam na sam. Fermín bezbłędnie wykorzystał tę szansę.
Po kolejnych 10 minutach było już 6:2 i mecz był rozstrzygnięty. Najpierw Robert Lewandowski się przełamał po strzale głową. Kolejną asystę zanotował Raphinha. Następnie Lamine Yamal znów znakomicie minął rywala w środku pola, ruszył w stronę bramki i w idealnym momencie podał do Lewandowskiego. Polak miał tyle miejsca, że nie pozostało mu nic innego jak tylko umieścił piłkę w siatce.
Na tym nie skończyły się popisy strzeleckie Barcelony. W 72. minucie Raphinha dostał prezent od Jacoba Murphy’ego. Złe podanie zawodnika Newcastle dało klarowną szansę Brazylijczykowi, której ten nie zmarnował. Barça błyskawicznie rozgromiła rywala w drugiej połowie i "zabiła" mecz, tak jak powinny to robić klasowe zespoły.
Katalończycy mogli już grać dużo spokojniej. Nie było jednak wyłącznie wesoło. W końcówce boisko musiał opuścić Joan García z powodu kontuzji. Na murawie zameldował się kolejny Polak Wojciech Szczęsny. Barça ostatecznie zwyciężyła aż 7:2 i zameldowała się w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Dziś pozna swojego kolejnego rywala w tych rozgrywkach - będzie to Atlético lub Tottenham.
Skład Barcelony: Joan García (82' Wojciech Szczęsny) – Eric García (22' Ronald Araujo), Pau Cubarsí, Gerard Martin, João Cancelo (66' Xavi Espart) – Marc Bernal, Pedri, Fermín López (67' Dani Olmo) – Lamine Yamal, Raphinha, Robert Lewandowski (66' Ferran Torres).
Skład Newcastle: Aaron Ramsdale – Kieran Trippier (46' Tino Livramento), Malick Thiaw, Dan Burn, Lewis Hall – Sandro Tonali (55' Joe Willock), Joelinton (64' Sven Botman), Jacob Ramsey – Harvey Barnes, Anthony Elanga (64' Jacob Murphy), Anthony Gordon (81' William Osula).
Takie i wiele innych ciekawych statystyk oraz wyniki na żywo znajdziesz u naszego Partnera - aplikacji Superscore.
Komentarze (750)