Kulisy skandalu - dlaczego odebrano Senegalowi Puchar Narodów Afryki?

Dariusz Maruszczak

18 marca 2026, 13:26

13 komentarzy

Fot. Getty Images

W oderwaniu od rywalizacji w Lidze Mistrzów dużą uwagę mediów skupia sprawa odebrania Senegalowi Pucharu Narodów Afryki wywalczonego dwa miesiące temu. Dlaczego podjęto decyzję o przyznaniu tytułu przy zielonym stoliku?

Opinią publiczną wstrząsnął werdykt Afrykańskiej Konfederacji Piłkarskiej (CAF), która pozbawiła trofeum Senegal i przyznała go Maroko. Powodem jest zachowanie graczy tej pierwszej ekipy tuż przed końcem regulaminowego czasu gry, gdy podyktowany został rzut karny dla gospodarzy turnieju. W ramach protestu Senegalczycy zeszli z boiska na blisko kwadrans. Później na nie wrócili, a Brahim Díaz nie wykorzystał jedenastki. Ekipa z zachodniej Afryki w dogrywce przesądziła losy rywalizacji na swoją korzyść.

Teraz jednak Komisja Odwoławcza orzekła, że zachowanie reprezentacji Senegalu naruszyło artykuły 82. i 84. Regulaminu Pucharu Narodów Afryki. Powołano się na przepis mówiący, że „jeśli z jakiegokolwiek powodu drużyna odmówi gry lub opuści murawę przed regulaminowym końcem meczu bez zgody sędziego, zostanie uznana za przegraną”. Dlatego zdecydowano o walkowerze na korzyść Maroka.

Na tym jednak sprawa może się nie skończyć. Senegal zapowiedział już bowiem zwrócenie się do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu. „To jest farsa. Ta decyzja nie ma absolutnie żadnej podstawy prawnej. Już po tym, co widzieliśmy dziś rano, kiedy rozpoczęła się rozprawa, mieliśmy poważne wątpliwości. Najwyraźniej sędzia nie zjawił się, aby wydać orzeczenie w sprawie, tylko po to, żeby wykonać polecenie. Nie cofniemy się. Senegalczycy nie powinni mieć wątpliwości. Prawo jest po stronie Senegalu” – mówił sekretarz generalny Senegalskiej Federacji Piłki Nożnej Abdoulaye Seydou Sow.

Senegal może podpierać się artykułem 5 przepisów Międzynarodowej Rady Piłkarskiej, który stanowi, że „decyzje sędziego dotyczące faktów związanych z grą, w tym goli i wyniku meczu, są ostateczne. Decyzje arbitra i innych oficjeli meczowych, muszą być respektowane”. A sędzia nie orzekł o przyznaniu walkowera na korzyść Maroka. Zrobiono to dopiero przy "zielonym stoliku" dwa miesięce później, gdy Senegal porozdawał premie na sukces i objechał z trofeum swój kraj.

CAF podjął także inne decyzje. Uchylił karę 100 tysięcy dolarów nałożoną na napastnika Ismaela Saibariego oraz zredukował zawieszenie z trzech meczów do jednego za jego zachowanie podczas przepychanek przy decyzji o podyktowaniu wspomnianego rzutu karnego. Co więcej, zmniejszono też grzywnę dla Marokańskiej Federacji z 200 do 50 tysięcy euro za zachowanie chłopców od podawania piłek, którzy próbowali wyrwać ręcznik rezerwowemu bramkarzowi Senegalu, służący podstawowemu golkiperowi.

Senegalski rząd idzie jeszcze dalej niż podmiot sportowy z tego kraju. Władze domagają się wszczęcia międzynarodowego śledztwa dotyczącego możliwej korupcji w Afrykańskiej Konfederacji Piłkarskiej. Sprawa może okazać się poważna, bo przecież m.in. w Maroku ma odbyć się mundial w 2030 roku.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (13)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze