Courtois, czerwona kartka dla Bernardo i karny - Real Madryt awansował do ćwierćfinału; Drużynie City należała się jedenastka? [WIDEO]

Mateusz Doniec

17 marca 2026, 20:15

Superscore

118 komentarzy

Fot. Getty Images

Real Madryt pokonał Manchester City na Etihad 2:1, grając z przewagą jednego zawodnika od 20. minuty. W dwumeczu Królewscy okazali się wyraźnie lepsi, wygrywając 5:1.

Manchester City zaczął mecz z ogromną intensywnością i przez pierwsze kilkanaście minut całkowicie zepchnęło Real Madryt do defensywy. Zespół Pepa Guardioli dominował w posiadaniu (ok. 70%), stwarzał sytuacje po strzałach Cherkiego, Rodriego i Reijndersa, a Courtois kilkukrotnie ratował gości. W dwóch sytuacjach gospodarze domagali się karnego.

Przełom nastąpił w 17. minucie. Po analizie VAR-u sędzia podyktował rzut karny za zagranie ręką Bernardo Silvy na linii bramkowej i jednocześnie pokazał Portugalczykowi czerwoną kartkę. Vinícius podszedł do jedenastki i pewnym strzałem prawą nogą dał Realowi prowadzenie 1:0.

Końcówka pierwszej połowy na Etihad była równie chaotyczna i intensywna jak jej wcześniejsza część. Real tworzył groźne sytuacje - blisko byli m.in. Vinícius (strzał tuż obok słupka) oraz Brahim Díaz, którego w sytuacji sam na sam zatrzymał Donnarumma. City jednak nie złożyło broni mimo gry w dziesiątkę.

Najlepszy moment gospodarzy przyszedł w 41. minucie. Po świetnej akcji Doku z lewej strony i zamieszaniu w polu karnym piłka spadła pod nogi Haalanda, który z bliska przepchnął ją do siatki, doprowadzając do remisu 1:1 w meczu. Trafienie Norwega przywróciło nieco wiary trybunom i samemu zespołowi Guardioli, choć w dwumeczu Real wciąż miał bardzo komfortową przewagę.

Mimo gry w osłabieniu Manchester City długo był stroną aktywniejszą - zespół Guardioli wysoko pressował, Doku regularnie rozrywał defensywę Realu dryblingami, a Haaland oraz później Cherki i Ait-Nouri mieli swoje okazje, zatrzymywani głównie przez dobrze dysponowanego Łunina. Real grał bardziej ekonomicznie, czekając na momenty do kontr i kontrolując tempo spotkania, choć też potrafił zagrozić - Donnarumma świetnie obronił m.in. groźny strzał głową Tchouaméniego. W końcówce Królewscy coraz wyraźniej "usypiali" mecz, dokonując zmian i spokojnie zarządzając przewagą w dwumeczu.

Decydujący moment przyszedł już w doliczonym czasie gry. Najpierw Vinícius trafił do siatki po dośrodkowaniu Valverde, ale VAR anulował gola z powodu spalonego. Chwilę później Brazylijczyk dopiął jednak swego - po podaniu Tchouaméniego wbiegł w pole karne i skutecznie wykończył akcję, ustalając wynik na 2:1 dla Realu.

Manchester City: Donnarumma - Nunes, Dias, Khusanov, Ait-Nouri - Reijnders, Rodri, Bernardo Silva - Cherki, Haaland, Doku.

Ławka rezerwowych:  Trafford, Stones, Guéhi, Aké, O’Reilly, Lewis, Kovačić, Nico González, Foden, Semenyo, Marmoush, Savinho.

Real Madryt: Courtois; Trent, Rüdiger, Huijsen, Fran García - Valverde, Tchouaméni, Pitarch, Güler -Brahim Díaz, Vinícius.

Ławka rezerwowych: Łunin, Carreras, Carvajal, Alaba, Aguado, Palacios, Camavinga, Cestero, Manuel Ángel, Mastantuono, Gonzalo García, Mbappé.

Takie i wiele innych ciekawych statystyk oraz wyniki na żywo znajdziesz u naszego Partnera - aplikacji Superscore.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (118)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy