Jeszcze niedawno wydawało się, że Robert Lewandowski wyprzedzi w hierarchii napastników bardzo zawodzącego Ferrana Torresa. Polak w meczach z Newcastle i Sevillą też nie pokazał się jednak z dobrej strony. Hansi Flick ma więc zagwozdkę, na kogo postawić na środku ataku w rewanżu ze Srokami. Można odnieść wrażenie, że nie będzie to Lewy.
Powodem nie jest nawet dyspozycja Lewandowskiego, który był co prawda aktywniejszy niż ostatnio Ferran, ale niewiele dał zespołowi w pojedynkach z Newcastle i Sevillą. Statystyki pokazują, że nie wykorzystał trzech dużych okazji, a zatem i szansy na umocnienie się w oczach trenera przed swoim hiszpańskim konkurentem. Wskazówkę co do występu Lewego daje nam przede wszystkim zarządzanie kadrą przez Flicka w starciu z Sevillą.
Niemiecki szkoleniowiec starał się oszczędzać swoich kluczowych piłkarzy przed meczem z Newcastle. Lamine Yamal i Fermín zasiedli na ławce, a po pierwszej połowie z boiska zszedł Pedri. Zmienieni zostali też Marc Bernal, Raphinha, a nawet João Cancelo. Tymczasem Lewandowski rozegrał pełne 90 minut. Wydaje się, że gdyby Flick zamierzał postawić na niego również w konfrontacji z Newcastle, zdjąłby 37-latka z boiska w pierwszej kolejności. Warto zwrócić uwagę, że przez cały sezon Lewy tylko 6 razy spędził na murawie 90 minut. A w tym wieku może być dla niego problemem odpowiednio zregenerować się w tak krótkim czasie na tak wymagającą i intensywną rywalizację. Być może trener liczy na efektywne wejście Polaka z ławki, gdy rywal będzie zmęczony.
W niedzielę odpoczywał za to Ferran Torres. Zobaczymy, czy trzeci mecz w całości przesiedziany na ławce przez Hiszpana świadczy o utracie zaufania Flicka, czy też o oszczędzaniu napastnika na pojedynek z Newcastle. Od początku 2026 roku Ferran strzelił raptem 3 gole i wydaje się być w najgorszej formie od wielu, wielu miesięcy. Pytanie brzmi, czy tak ważny mecz jak ten ze Srokami to dobry czas na odbudowanie się Hiszpana, czy niepotrzebne ryzyko.
Są też inne opcje, które niestety nie zostały odpowiednio przetestowane w ostatnim czasie. Flick mógłby skorzystać z wariantu gry „fałszywą 9”, co mogłoby zaskoczyć rywala, wnieść element nieprzewidywalności przeciw dobrze funkcjonującej statecznej obronie Newcastle. W tym kontekście kandydatów jest kilku. Począwszy od Marcusa Rashforda, który może powalczyć z rywalami chociaż na poziomie fizycznym i doskonale zna angielskich przeciwników. Notowania tego gracza w ostatnich tygodniach mocno jednak spadły, równolegle z jego skutecznością.
Inną opcją byłby dobrze zgrany z kolegami Dani Olmo. Sprawiłoby to, że zarówno on, jak i Fermín López mogliby zagrać od pierwszej minuty, a nie wymiennie, jak to zazwyczaj bywało. Olmo ma umiejętności techniczne do gry w tłoku, ale na poziomie fizycznym mógłby zostać stłamszony przez potężnych defensorów Newcastle.
Pozostali kandydaci też nie oferują rozwiązań typowej „9”, a Fermín bodaj nigdy nie był nawet testowany w roli fałszywego środkowego napastnika. Raphinha świetnie potrafi wychodzić na wolną pozycję, ale tej przestrzeni może nie być zbyt wiele, co pokazało spotkanie Newcastle z Chelsea. Ponadto wtedy trzeba by było umieścić kogoś innego na lewej stronie, gdy współpraca Brazylijczyka z João Cancelo wyglądała coraz lepiej.
Jesteśmy ciekawi Waszego zdania. Kto powinien zagrać na środku ataku w meczu z Newcastle? Zachęcamy do oddania głosu w ankiecie i podzielenia się swoją opinią poprzez komentarz.
Komentarze (57)