Marc-André ter Stegen ma kontrakt ważny do czerwca 2028 roku a więc jeszcze przez ponad dwa lata i obecnie nic nie wskazuje na to, żeby Barcelonie udało się pozbyć Niemca chociaż dzień wcześniej. Kombinacja upartości bramkarza i niezwykłego pecha sprawia, że trudno będzie znaleźć kolejny zainteresowany klub.
Powrót po kontuzji pleców, sprowadzenie niechcianego konkurenta, nawrót urazu, odebranie opaski kapitańskiej z powodu odmowy udostępnienia lidze protokołu medycznego - Ter Stegen nie pozwalał kibicom Barçy o sobie zapomnieć. Kiedy klub poszedł mu na rękę i wypożyczył go do Girony na niekorzystnych dla siebie warunkach (33-latek chciał dalej mieszkać w Barcelonie i wykluczał inne kierunki) wydawało się, że sytuacja znajdzie swoje szczęśliwe rozwiązanie.
Bramkarz mógłby dalej grać w Gironie i dzięki temu zyskiwał możliwość wyjazdu na mundial ze swoją reprezentacją, o czym marzył latami z zazdrością zerkając w stronę Manuela Neuera. Niestety tym razem plany Barçy pokrzyżował zwykły pech - Ter Stegen doznał urazu ścięgna udowego przez który pozostanie poza grą przynajmniej do połowy kwietnia. Co dalej może zrobić klub z niechcianym piłkarzem?
Girona zdecydowała się wypożyczyć Niemca do końca sezonu z powodu słabej formy Pauolo Gazzanigi, a Barça poszła bramkarzowi na rękę zgadzając się na zapłatę lwiej części jego kontraktu z nadzieją na znalezienie kupca w lato. Niestety dla Barcelony Gazzaniga znów błyszczy i był kluczowy przy imponującym zwycięstwie Girony nad Athletikiem co oznacza, że Ter Stegen może już nie powąchać murawy na Estadi Montilivi. Míchel na konferencji prasowej bardzo chwalił występ Argentyńczyka: "Rozegraliśmy świetny mecz, nasi rywale również, a Gazzaniga wykonał dwie lub trzy niesamowite interwencje. Wynik spotkania mógł być zupełnie inny. Dzisiaj pokazaliśmy klasę w wielu fazach meczu, zarówno w ataku, jak i w obronie”.
Latem Joan Laporta i jego zarząd ponownie staną więc przed arcytrudnym zadaniem znalezienia nowego klubu dla byłego kapitana. Rynek zdaje sobie sprawę, że w Barcelonie Ter Stegen jest niechciany, a sam bramkarz nie będzie miał już nad sobą topora w postaci zbliżających się mistrzostw świata. Wszystkie karty będą więc w jego rękach.
Komentarze (13)