Po wypożyczeniu Marca-André ter Stegena do Girony pierwszym kapitanem został Ronald Araujo. Chociaż Urugwajczyk na murawie radzi sobie ze zmiennym szczęściem, to bardzo poważnie traktuje swoje obowiązki wynikające z noszenia opaski. Dzisiaj obrońca zaprosił kolegów i sztab szkoleniowy na kolację, która ma lepiej zintegrować zespół.
Zbliża się kluczowa część sezonu, a Barça utrzymuje czteropunktową przewagę w tabeli nad Realem Madryt. W Lidze Mistrzów uratowała remis z Newcastle i pozostaje faworytem do awansu do ćwierćfinału elitarnych rozgrywek. W tym momencie najważniejsze jest zachowanie pełnego skupienia, bo jeden zły mecz może kosztować drużynę utratę najcenniejszych pucharów.
Araujo obchodził urodziny 7 marca, ale z powodu napiętego terminarza nie miał czasu na świętowanie. Ponieważ najbliższy mecz Barcelona gra dopiero w niedzielę, dzisiejszy wieczór wydaje się najlepszym momentem na organizację spotkania. 27-latek zarezerwował miejsca w restauracji Masia Rosàs nieopodal Barcelony, gdzie zapraszał już kolegów z drużyny w przeszłości.
To nie pierwszy taki gest ze strony Urugwajczyka, chociaż zazwyczaj organizował on grilla w swoim domu. Pokazuje to, że dla Araujo opaska kapitańska znaczy bardzo wiele. Integracja drużyny i członków sztabu szkoleniowego ma pomóc wszystkim nawiązać bliższe relacje, by móc bardziej efektywnie walczyć o triumf w LaLidze i Lidze Mistrzów.
Aktualizacja
22:10 Na kolacji pojawił się także formalnie pierwszy kapitan drużyny Marc-André ter Stegen, który jest obecnie wypożyczony i leczy kontuzję.
Takie i wiele innych ciekawych statystyk oraz wyniki na żywo znajdziesz u naszego Partnera - aplikacji Superscore.
Komentarze (29)