Kadra Hansiego Flicka jest przetrzebiona kontuzjami. Niestety po dzisiejszym meczu z Newcastle sytuacja może się jeszcze pogorszyć, ponieważ z boiska przedwcześnie został zdjęty Marc Bernal. Co stało się 18-letniemu pomocnikowi?
Hiszpan po piorunującym presezonie 2024/25 doznał zerwania więzadeł krzyżowych i pozostawał poza grą przez rok. Kiedy wreszcie wrócił na murawę od razu udowodnił swoją wartość wpisując się na listę strzelców m.in. w spotkaniu półfinału Pucharu Króla przeciwko Atlético Madryt. Pod nieobecność Frenkiego de Jonga zajął miejsce u boku Pedriego na mecz 1/8 Ligi Mistrzów.
W 73. minucie utalentowany pomocnik zasygnalizował konieczność zmiany, a w zejściu z boiska pomogły mu służby medyczne na czele z doktorem Ricardem Pruną. Chociaż dzisiejszego wieczora Bernal nie pokazał się ze swojej najlepszej strony dostosowując się do niskiego poziomu kolegów z drużyny jego stan zdrowia budzi niepokój. Na ten moment z hiszpańskich mediów płyną uspokające informacje - Hiszpan miał odczuwać skurcze uniemożliwające dalszą grę i prawdopodobnie nie dolega mu nic poważniejszego.
Komentarze (12)