Javier Tebas, prezes LaLigi, ogłosił, że trwają prace nad nową metodą, która mogłaby zostać wprowadzona od sezonu 2026/27 i zakończyć kontrowersje związane ze spalonymi. System miałby polegać na umieszczeniu chipów wewnątrz piłek, które pozwalałyby określić dokładny moment uderzenia piłki.
Chip byłby zsynchronizowany z systemem kamer, dzięki czemu w chwili kontaktu z piłką można byłoby zobaczyć precyzyjne ustawienie zawodników. "Wdrażamy – zobaczymy, czy już od przyszłego sezonu – automatycznego spalonego" - zapowiadał Javier Tebas. "Teraz mamy półautomatyczny, ale słowo "pół" mi się nie podoba. Chodziłoby o umieszczenie w piłce chipa homologowanego przez FIFA, który wykrywałby moment uderzenia piłki" - mówił prezes LaLigi.
Jak podkreśla Tebas, LaLiga nie chce, aby decyzja o spalonym zależała od klatki wybranej przez sędziego w pokoju VOR. Podobny system został już zastosowany podczas ostatnich Klubowych Mistrzostw Świata oraz na EURO 2024 w Niemczech, jednak obecnie żadna liga ani profesjonalne rozgrywki nie korzystają z niego na stałe.
Trwają więc prace nad doprecyzowaniem kwestii homologacji takich chipów, co – jak zapewnia Tebas – jest jednym z priorytetów. "To jeden z celów technologicznych, które stawiamy sobie na przyszły sezon" - zapewnił.
Komentarze (20)