Barcelona zremisowała z Newcatle 1:1 w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów na St. James' Park. Drużyna Flicka rozegrała słaby mecz i uratowała ją bramka z rzutu karnego w ostatnich sekundach.
Pierwsza połowa na St. James’ Park upłynęła pod znakiem bardzo intensywnego i otwartego spotkania, w którym Newcastle sprawiało Barcelonie sporo problemów w kontratakach. Gospodarze lepiej weszli w mecz i już w 3. minucie byli o krok od gola – po zamieszaniu po rzucie rożnym Joan García najpierw niepewnie interweniował przy strzale głową Sandro Tonaliego, a Pau Cubarsí musiał wybijać piłkę niemal z linii bramkowej. Chwilę później bramkarz Barcelony uratował zespół świetną paradą po uderzeniu Anthony’ego Elangi, który regularnie wykorzystywał przestrzeń za wysoko ustawioną linią obrony gości.
Barcelona długo nie potrafiła złapać rytmu i choć częściej utrzymywała się przy piłce, to najgroźniejsze sytuacje tworzyli piłkarze Eddie’ego Howe’a. Najlepszą okazję Newcastle zmarnował William Osula, który po dośrodkowaniu Elangi z bliskiej odległości główkował nad poprzeczką. Z kolei największa szansa Barcelony była... niemal samobójczym trafieniem Dana Burna, który po ostrym dośrodkowaniu Raphinhi o włos minął własną bramkę. Dobrą okazję miał jeszcze Fermín, jednak po uderzeniu lewą nogą trafił prosto w bramkarza.
W końcówce pierwszej połowy tempo nie spadło, ale wciąż brakowało skuteczności. Elanga nadal był najgroźniejszym zawodnikiem na boisku, kilkakrotnie siejąc zamieszanie w polu karnym Barcelony, natomiast po stronie gości najwięcej zamieszania robił Lamine Yamal. Jedyną żółtą kartkę w tej części gry zobaczył Sandro Tonali za faul na Raphinhi. Po bardzo dynamicznych 45 minutach wynik pozostawał jednak bezbramkowy.
Druga połowa długo przypominała pierwszą – mecz był otwarty, ale brakowało konkretów pod bramką. Newcastle częściej dochodziło do sytuacji, a gospodarze mieli kilka świetnych okazji, by objąć prowadzenie. Najpierw Jacob Murphy z bliskiej odległości uderzył wysoko nad bramką, a chwilę później Harvey Barnes trafił w obramowanie po dynamicznej akcji skrzydłem. Barcelona również miała swoją szansę – Robert Lewandowski minimalnie chybił po dośrodkowaniu Raphinhi. W drugiej części Flick zdecydował się na zmiany, wprowadzając m.in. Marcusa Rashforda i Daniego Olmo, jednak przez długi czas żadna z drużyn nie potrafiła przełamać defensywy rywala.
Gdy wydawało się, że spotkanie zakończy się bezbramkowym remisem, w 86. minucie Newcastle dopięło swego. Po dośrodkowaniu Jacoba Murphy’ego z prawej strony Harvey Barnes z bliskiej odległości wpakował piłkę do siatki, choć bliski skutecznej interwencji był Joan García. Barcelona rzuciła się do ataku w doliczonym czasie gry i w samej końcówce dopięła swego. Dani Olmo został sfaulowany w polu karnym przez Thiawa, a podyktowaną w 95. minucie jedenastkę pewnie wykorzystał Lamine Yamal, ustalając wynik pierwszego meczu na 1:1.
Takie i wiele innych ciekawych statystyk oraz wyniki na żywo znajdziesz u naszego Partnera - aplikacji Superscore.
Komentarze (684)