Dro Fernández w zimie odszedł do PSG, a tłumaczenie obozu zawodnika było takie, że 18-latek otrzymał korzystniejszą ofertę sportową. Niektórzy wątpili w zapewnienia francuskiego klubu, a jednak rzeczywiście młody piłkarz gra dużo więcej niż w Barcelonie.
Luis Enrique miał obiecać Dro realne szanse na grę i dalszy rozwój, a póki co dotrzymuje słowa. Wychowanek Barçy trafił do PSG 26 stycznia, a już ma na koncie więcej minut na boisku (221) niż przez pozostałą część sezonu w Blaugranie (148). Dro dopiero 1 lutego po raz pierwszy trafił do kadry meczowej paryżan po transferze, więc wyprzedzenie wyniku z Barcelony zajęło mu niewiele ponad miesiąc.
Młody pomocnik był jednak powoli wprowadzany do zespołu. Pierwsze trzy wejścia na boisko zanotował z ławki rezerwowych. Mimo to Luis Enrique znalazł dla niego miejsce w rotacji. Ostatnie trzy spotkana w Ligue 1 Dro rozegrał w podstawowym składzie. Za każdym razem opuszczał murawę na pół godziny przed końcowym gwizdkiem. Ostatnio w przegranym pojedynku z Monaco (1:3). Niektórzy uważają, że dla 18-latka jest jeszcze za wcześnie, aby móc z odpowiedzialności gracza wyjściowej jedenastki wpływać na tego typu mecze, ale ten czas na murawie z pewnością posłuży mu w rozwoju.
Łącznie Dro wziął udział w 6 z 8 spotkań PSG, a w trzech wybiegał na murawę od pierwszej minuty. W Barcelonie uczestniczył w 5 z 24 meczów, gdy był w kadrze. Hansi Flick tylko dwa razy posłał go do gry w wyjściowej jedenastce.
Komentarze (32)