Arbeloa: Nie ma lepszego sposobu na świętowanie 124 lat historii najlepszego klubu świata niż ten: walcząc przeciwko wszystkim i wszystkiemu

Mateusz Doniec

7 marca 2026, 15:30

AS

40 komentarzy

Fot. Getty Images

Real Madryt wygrał na wyjeździe z Celtą Vigo 2:1 po golu zdobytym w ostatniej minucie meczu. Po spotkaniu Álvaro Arbeloa podkreślił charakter drużyny, która mimo licznych absencji walczyła do końca i sięgnęła po trzy punkty. Szkoleniowiec mówił także o znaczeniu zwycięstwa w kontekście dalszej walki o mistrzostwo.

Dziennikarz: Nie chcę psuć nastroju zwycięstwa...

Álvaro Arbeloa: (Przerywa) No i zaczynamy! (śmieje się) Dobrze mi z wami! No dobra... nic, dawaj, mów...

(Kontynuuje dziennikarz) Podobała ci się gra Realu Madryt? W co dzisiaj grał Real Madryt?

W wygranie meczu - w to właśnie gra Real Madryt. Tego chcemy i to był nasz cel na dziś (uśmiecha się).

Jak bardzo ważne było to zwycięstwo? Czy jesteś przekonany, że drużyna będzie walczyć o ligę do samego końca?

Tak, oczywiście. Oczywiście, że tak. Zostało jeszcze bardzo dużo: 33 punkty, jeśli się nie mylę. A to na tym etapie sezonu jest prawie tak, jakby liga dopiero się zaczynała. Zostało naprawdę dużo, bo teraz w każdym meczu będziesz grał przeciwko zespołom, które mają swoje cele. Każdy mecz będzie bitwą. Biorąc pod uwagę, w jakiej sytuacji dziś przyjechaliśmy - z 10 absencjami, jeśli się nie mylę - to ma ogromną wartość. Myślę, że mecz, jaki zagrali piłkarze na takim stadionie jak ten, ma ogromną wartość; wszyscy wiemy, jak trudne jest Balaídos. W jakiej formie przyjechała Celta, z jaką pewnością siebie grała w piłkę. Więc oczywiście, jestem bardzo, bardzo szczęśliwy... przede wszystkim z powodu charakteru, ludzi, którzy chcieli przyjść, pomóc, pchnąć drużynę. Którzy w trudnym momencie chcieli wziąć odpowiedzialność... i jak powiedziałem wczoraj, to są momenty, w których widać piłkarzy Realu Madryt. A dziś zobaczyłem ich wielu.

Dla Real Madrid TV:

Jak smakuje zwycięstwo w ostatniej minucie?

Nie ma lepszego sposobu, żeby świętować 124 lata historii najlepszego klubu świata, niż właśnie tak. Tak, jak robi to Real Madryt: walcząc... przeciw wszystkiemu, przeciw wszystkim. W meczu, na który przyjechaliśmy z wieloma problemami, z wieloma brakami. Myślę, że trzeba to świętować za to, jak to się stało. I za to, jak piłkarze o to walczyli.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (40)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy