Real Madryt przegrał w poniedziałkowy wieczór ligowy mecz z Getafe 0:1! Kapitalnym trafieniem popisał się Martín Satriano, a obie drużyny kończyły mecz w dziesiątkę.
Gdy wydawało się, że Real Madryt przejmuje inicjatywę po dość chaotycznym początku, goście niespodziewanie wyszli na prowadzenie. Kapitalnym trafieniem z powietrza popisał się Martín Satriano.
Wcześniej, jeszcze przy wyniku 0:0, oszczędzony został Antonio Rüdiger, który według Archivo VAR powinien wylecieć z boiska.
Druga połowa rozpoczęła się bez zmian w obrazie gry – Real Madryt częściej utrzymywał się przy piłce i próbował budować ataki pozycyjne, natomiast Getafe odpowiadało pojedynczymi wypadami. Już w 50. minucie Mauro Arambarri sprawdził czujność bramkarza, a chwilę później Thiago Pitarch uderzył z dystansu, jednak David Soria nie miał problemów z interwencją.
W 55. minucie trener Realu przeprowadził potrójną zmianę, wprowadzając m.in. Rodrygo i Daniego Carvajala, co wyraźnie ożywiło ofensywę gospodarzy. Brazylijczyk kilkukrotnie próbował szczęścia – najpierw po dośrodkowaniach z rzutów rożnych, a w 80. minucie był bliski gola, lecz jego strzał głową minął słupek. Swoje okazje mieli też Federico Valverde i później Franco Mastantuono, ale Soria pozostał bezbłędny.
Końcówka spotkania zamieniła się w festiwal kartek. Sędzia Alejandro Ruiz kilkukrotnie sięgał do kieszonki – upomniani zostali m.in. Tchouaméni, Huijsen, Diego Rico, Vinícius i Carreras. W doliczonym czasie gry emocje wzięły górę: najpierw z boiska wyleciał Franco Mastantuono, najprawdopodobniej za słowa wypowiedziane w kierunku sędziego. Chwilę później Adrian Liso obejrzał drugą żółtą kartkę za odkopnięcie piłki i również został odesłany do szatni. W wydłużonym doliczonym czasie wynik nie uległ już zmianie, a sędzia zakończył mecz, przy wtórze gwizdów z trybun.
Takie i wiele innych ciekawych statystyk oraz wyniki na żywo znajdziesz u naszego Partnera - aplikacji Superscore.
Komentarze (127)