Wczoraj w Anglii pojawiły się doniesienia, jakoby Marc Guiu miał być niezadowolony ze swojej roli w Chelsea i poprosić klub o transfer. Powód prosty - brak minut na boisku. Jak donosi Sport, były napastnik FC Barcelony nie szuka jednak zmiany otoczenia, przynajmniej na obecną chwilę.
''Źródła bliskie piłkarzowi twierdzą, że taka prośba do klubu nie została zrealizowana, ponieważ Marc jest szczęśliwy w Londynie'' - czytamy w artykule. Bardzo szybko więc doszło do zdementowania pogłosek o poszukiwaniu nowego klubu, w którym Guiu mógłby liczyć na jakąkolwiek grę: ''Choć na obecną chwilę nie dostaje szans, jest szczęśliwy na Stamford Bridge'' - pisze Jordi Delgado.
Dziennikarz, który twierdzi, że Guiu jest zadowolony z pobytu w Londynie dodaje jednak, że nie zawodnik nie wyklucza różnych opcji na przyszłość, kiedy nadejdzie lato i wraz z nim okienko transferowe. Ostatnie spotkanie w barwach Chelsea rozegrał 14 stycznia przeciwko Arsenalowi w Pucharze Ligi Angielskiej - spędził na boisku 53 minuty.
W sezonie 2025/26 Guiu rozegrał 11 meczów dla The Blues. Jeśli chodzi o czas spędzony na boisku jest to zaledwie 447 minut. Warto przypomnieć, że na początku sezonu 20-latek był zawodnikiem Sunderlandu - tam 3 spotkania i 103 minuty na murawie. Chelsea bardzo szybko skróciła wypożyczenie, bo jeszcze w sierpniu, z powodu kontuzji Liama Delapa. Dwie bramki i dwie asysty dla Chelsea, jedno trafienie dla Sunderlandu - to bilans napastnika w obecnej kampanii i póki co nie ma prognoz na to, że Guiu zacznie zdobywać kolejne skalpy, czy minuty w niebieskiej koszulce.
Komentarze (17)