Barcelona zdecydowanym liderem strzałów w obramowanie w Europie

Mateusz Doniec

18 lutego 2026, 21:30

BeSoccer, Mundo Deportivo

6 komentarzy

Fot. Getty Images

Zawodnicy Hansiego Flicka wykazują ostatnio szczególną "umiejętność" trafiania w obramowanie bramki przeciwnika. I to nie tylko w tym sezonie, ale już od momentu, gdy Niemiec został szkoleniowcem pierwszego zespołu Blaugrany.

Liczby to potwierdzają. Barça Flicka ma problem ze skutecznością: w trwających rozgrywkach posłała już 32 piłki w słupki lub poprzeczkę, a od momentu objęcia drużyny przez Flicka – aż 71.

71 piłek, które mogły zakończyć się golem, to bardzo dużo. Tylko w 2026 roku Barça trafiła w obramowanie bramki 15 razy. Ostatnio były to niewykorzystany rzut karny Lamine’a oraz strzał Raphinhi w Gironie. Cztery dni wcześniej, w Pucharze Króla przeciwko Atlético, w poprzeczkę trafił Fermín. Z kolei przeciwko Mallorce zrobił to Marc Casadó. I tak aż 15 razy od początku roku – dokładnie połowa z 32 uderzeń w słupek lub poprzeczkę, jakie kataloński zespół zanotował w całym sezonie.

Największego pecha Barça miała na Anoeta, gdzie piłkarze Blaugrany aż pięciokrotnie obijali bramkę Realu Sociedad, który ostatecznie wygrał to spotkanie. Na baskijskim stadionie Rashford, Koundé, Lewandowski oraz Olmo (dwukrotnie) trafiali w słupki lub poprzeczkę. W samych rozgrywkach ligowych Barça uzbierała już 25 takich uderzeń w 24 kolejkach, czyli ponad jedno na mecz. Po doliczeniu pozostałych rozgrywek daje to 32 piłki, które nie zamieniły się w gole, bo zatrzymały się na aluminium.

Jak wynika z danych BeSoccer, ta liczba czyni Barcelonę europejskim zespołem, który najczęściej trafia w słupki. Wystarczy spojrzeć na ranking piłkarzy najczęściej obijających bramkę rywali: kataloński klub ma aż czterech zawodników w TOP 10 piłkarzy z największą liczbą uderzeń w obramowanie bramki we wszystkich rozgrywkach. Ferran Torres prowadzi w tym zestawieniu z sześcioma takimi strzałami, ex aequo z Harrym Kane’em, gwiazdą Bayernu Monachium.

Za byłym piłkarzem Barçy - Abde, obecnie w Betisie, który ma pięć obramowań na koncie - plasują się Raphinha, Olmo i Rashford – odpowiednio na piątym, szóstym i dziewiątym miejscu – z czterema trafieniami w słupki. Lamine Yamal również ma cztery takie uderzenia, ale nie figuruje w zestawieniu, ponieważ rozegrał więcej minut niż zawodnicy uwzględnieni w rankingu.

Jak wyglądałaby Barça, gdyby do jej dorobku doliczyć 32 gole więcej? Oczywiście to science fiction; rywale Blaugrany także trafiają w słupki, choć w znacznie mniejszym stopniu – zaledwie siedem razy. Zaawansowane statystyki są jednak spójne z tym obrazem: Barcelona jest zespołem z czołowych lig Europy o najwyższym wskaźniku goli oczekiwanych – xG na poziomie 2,46 na mecz – ale jej skuteczność, wynosząca 36,42%, jest niższa niż w przypadku Arsenalu, Chelsea, Manchesteru City, Liverpoolu, Monaco, Lens czy Brentford.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (6)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze