W doliczonym czasie pierwszej połowy meczu sędzia wskazał na "wapno" po przewinieniu na Danim Olmo. Do piłki podszedł Lamine Yamal i uderzył w słupek. Problem w tym, że Bryan Gil wbiegł w szesnastkę zanim 18-latek dotknął piłki.
W sytuacjach w których zawodnik drużyny broniącej przekracza linię pola karnego przed strzałem przepisy są jasne - rzut karny powinien zostać powtórzony. W tej sytuacji napastnik był jednak blokowany przez Frenkiego de Jonga, co według Archivo Var zmienia obraz sytuacji. Gdyby Gil zdążył wybić futbolówkę wówczas sędzia powinien nakazać powtórzenie "jedenastki", ale ponieważ nie zdążył tego zrobić zgodnie z interpretacją Archivo Var wszystko odbyło się zgodnie z przepisami.
Innego zdania jest Iturralde González - emerytowany arbiter i hiszpański ekspert piłkarski. Zgodnie z jego interpretacją rzut karny powinien zostać powtórzony niezależnie od tego, czy Bryan Gil w jakikolwiek sposób wpłynął na dalszy przebieg akcji.
Komentarze (48)