Barcelona przegrała z Gironą 1:2 po kolejnym, nie najlepszym meczu zespołu Hansiego Flicka. Jednak jaki byłby to mecz hiszpańskiej LaLigi, gdyby nie kontrowersje sędziowskie? César Soto Grado zaliczył bramkę Girony, przed którą był, wydaje się, ewidentny faul.
Takiego zdania jest portal Archivo VAR, który wskazuje na ogromny błąd:
- VAR ucieka od odpowiedzialności w meczu Girona - Barça. Echeverri po próbie kontroli piłki, nadepnął na stopę Koundé. To faul. Kluczem w tej akcji jest to, że nie jest wynikiem przebiegu gry. To wejście w stopę.
Natomiast ekspert radia COPE, Pedro Martín twierdzi, że stempel na nodze Koundé jest wynikiem naturalnego ciągu biegu Claudio Echeverriego, przez co faulu nie ma. - Jestem przekonany, że Koundé mógł się podnieść w tej akcji, ale jest jak jest - komentuje Martín.
Komentarze (70)