Klubowa telewizja Realu Madryt znów zaatakowała Barcelonę. Tym razem pretekstem okazała się skarga Blaugrany na sędziowanie w Hiszpanii. RMTV uważa, że Katalończycy nie mają prawa tego robić ze względu na sprawę Negreiry.
„Dziś klub, który zapłacił wiceprzewodniczącemu sędziów 8,4 mln euro przez 17 lat, z tego, co wiadomo do tej pory, opublikował komunikat, skarżąc się w piśmie do Federacji i CTA na sędziowanie, mówiąc dokładnie o użyciu VAR. To jest szaleństwo, gdy zobaczyłem ten komunikat, uznałem, że to jest żart. Ktoś zhakował konto Barçy, czy co? Wygląda to na jakieś kłamstwo. Mamy karnawał, a to jakaś farsa” - komentuje sprawę dziennikarz Real Madrid TV.
W podobnym tonie wypowiedział się Matias Prats z El Desmarque: „Jeśli w dniu, w którym Atlético strzela ci cztery gole i daje ci potężną lekcję, jedyne, co przychodzi ci do głowy, to narzekać na sędziego, to dajmy sobie spokój. Cóż, narzeka każdy: wszystkie drużyny i mają do tego prawo. Być może jednak Barça trochę mniejsze. Jeśli przez 17 lat płaciłeś wiceprzewodniczącemu sędziów, to jesteś w pewnym sensie pozbawiony legitymacji do protestów. Po pierwsze: trzeba wreszcie wyjaśnić sprawę Negreiry. Po drugie: odrobina piłkarskiej samokrytyki. A dopiero potem, jeśli już naprawdę trzeba, można narzekać na sędziego i na VAR”.
Komentarze (32)