Forma Lamine Yamala w ostatnich tygodniach jest bardzo wysoka. Zawodnikiem Barcelony zachwyca się cały piłkarski świat i nie zmieni tego słaby mecz zespołu z Atlético Madryt. Ostatnio wymownie o skrzydłowym wypowiedział się Aymeric Laporte, obrońca Athleticu.
Fenomen Lamine Yamala sięga dalej niż granice Barcelony i Hiszpanii. 18-latek już stał się jednym z punktów odniesienia i idolem dla młodych adeptów piłki nożnej. Robi różnicę na murawie bez względu na rywala, mecz, czy rozgrywki.
Wielkość gwiazdy Barcelony zauważają również rywale klubu z Katalonii. W ostatnim wywiadzie z francuskim RMC Sport Aymeric Laporte (Athletic) przyznał:
- On z piłką przy nodze jest nadzwyczajny. Nie ma na świecie lewego obrońcy, który mógłby powiedzieć do niego: - Dawaj, przedrybluj mnie, zobaczymy, co potrafisz! Wszyscy się go boją, wszyscy bronią się przed nim, cofając się. A to właśnie on to wywołuje. Jest trochę tak, jak z Leo Messim. Kiedy on wchodził w pojedynki jeden na jeden, myślano: - Zobaczmy, gdzie teraz pójdzie, co zrobi, zetnie do środka, przyspieszy, zatrzyma się, cofnie, strzeli z dystansu, czy poda do kolegi, dając mu czystą sytuację...
- Ale jeśli chodzi o poziom to oczywiście jeszcze nie jest to, co Messi. W żadnym wypadku. Jednak widać, że ma prawdziwy talent - dodał gracz Athleticu.
Komentarze (51)