Kilka minut VAR-u i anulowany gol Barcelony: Nie działał półautomatyczny system?

Dawid Lampa

12 lutego 2026, 22:34

Archivo VAR, Eleven Sports

54 komentarze

Fot. Getty Images

Choć Barcelona wygląda koszmarnie w meczu z Atlético, nie ma również szczęścia. Pau Cubarsí trafił do siatki po stałym fragmencie gry, ale... był na minimalnym spalonym. Sprawdzenie tej sytuacji zajęło sędziom VAR aż sześć minut.

Barcelona miała stały fragment gry. Lamine Yamal wycofał piłkę przed szesnastkę do Fermína Lópeza, który oddał strzał w kierunku bramki. Piłka odbiła się od nogi Roberta Lewandowskiego i trafiła do Pau Cubarsíego, który instynktownym uderzeniem wpakował ją do siatki. 

Sędzia, Juan Martínez Munuera pierwotnie uznał bramkę, ale po aż sześciominutowej konsultacji z VAR-em anulował trafienie. Okazało się, że wypatrzono spalonego strzelca gola. Po odbiciu piłki od nogi Roberta Lewandowskiego, Pau Cubarsí miał znajdować się na nieprawidłowej pozycji. Jak widać na załączonym obrazku z wozu VAR, stopa obrońcy była zbyt blisko bramki.

Aktualizacja

22:55 El Chiringuito podaje, że system połautomatycznego wykrywania spalonego nie działał, przez co sędziowie musieli nakładać linie manualnie.

23:20 COPE: CTA (Komitet Techniczny Arbitrów) wyjaśnia, dlaczego tak długo trwała analiza nieuznanego gola Pau Cubarsíego. Półautomatyczny system wykrywania spalonego nie mógł stwierdzić pozycji z powodu "zbyt dużej gęstości zawodników". Z tego powodu wyznaczono linie ręcznie, by podjąć ostateczną i prawidłową decyzję.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (54)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy