Raphinha został niesprawiedliwie potraktowany przez indywidualne nagrody w świecie piłki nożnej. Pomijany przez Złotą Piłkę i nagrody FIFA, wczoraj Brazylijczyk miał okazję zostać doceniony w Barcelonie przez Ràdio Barcelona.
W towarzystwie swojej żony, Natalii Rodrigues Belloli, oraz nowego tymczasowego prezydenta Barcelony, Rafy Yuste, Raphinha wyraził ogromną wdzięczność za tę nagrodę. – Uznanie za pracę jest czymś wyjątkowym. Bardzo cieszy mnie otrzymanie nagrody za swoją pracę. Zawsze stawiam na pierwszym miejscu nagrody drużynowe, ale skłamałbym, mówiąc, że nagrody indywidualne nie są ważne – powiedział.
Ponownie odniósł się do nagród, w których został pominięty w zeszłym sezonie, mimo że miał za sobą niezwykły rok. – To było niesprawiedliwe, ale nie mamy na to wpływu. Trzeba przyjaźnić się z ludźmi, którzy głosują – powiedział w programie El Larguero. Zapytany, czy Lamine również został pominięty w indywidualnych nagrodach, odpowiedział: – Lamine również zasługuje na nagrody, które zdobył, a także na te, których nie zdobył. Ale zdobędzie je wszystkie.
Raphinha, który nie mógł uczestniczyć w ostatnich dwóch meczach z powodu kontuzji, nie wykluczył udziału w czwartkowym meczu półfinałowym Pucharu Króla przeciwko Atlético Madryt. – Czuję się lepiej, ale nie w stu procentach. Podchodzę do tego z dnia na dzień. Jest szansa, że dam radę zagrać w czwartek, ale jeszcze nie wiem. Jeśli będę w formie, zagram, ale poczekajmy. Nie chcę grać na 50% – powiedział. Raphinha był otwarty na pewne zmiany, aby lepiej zapobiegać kontuzjom, po tym jak Flick przyznał, że niepokoi go dyskomfort odczuwany przez Brazylijczyka. – Jeśli jest to dla dobra wszystkich, wszyscy musimy zastanowić się, co można poprawić.
Piłkarz Barçy nie przejmował się również tym, że Real Madryt ma tylko jeden punkt straty do lidera. – Nie zwracam uwagi na inne drużyny. Jeśli dobrze wykonujemy swoją pracę, inne drużyny nie mają dla mnie znaczenia.
Takie i wiele innych ciekawych statystyk oraz wyniki na żywo znajdziesz u naszego Partnera - aplikacji Superscore.
Komentarze (18)