ElNacional.cat od lat funkcjonuje jako generator transferowych sensacji, których wspólnym mianownikiem jest brak potwierdzenia w jakichkolwiek wiarygodnych źródłach. Mimo to portal cieszy się dużą poczytnością, a jego krzykliwe tezy bardzo szybko zaczynają żyć własnym życiem - także na większych serwisach sportowych, w tym w Polsce. Dlatego warto zawczasu wiedzieć, co dokładnie "produkuje" El Nacional, by później nie dać się złapać na powielane plotki. Dziś rozważamy temat relacji Lamine Yamala z Raphinhą.
Przypominamy, że wprowadzamy na stronie nową serię zatytułowaną "Alert FCB". Jej pomysłodawcą jest użytkownik @FCBGrzesiiek, który w komentarzu pod jednym z newsów żartobliwie zasugerował, aby poprzez taką nazwę walczyć z "dezinformacją" w katalońskich (i nie tylko) mediach. Od teraz nazwa "Alert FCB" będzie informować Was, aby ostrożnie podchodzić do tego, co zostało napisane.
Słynny już S. Montero w swoim kolejnym artykule dla El Nacional twierdzi, że w szatni Barcelony narasta niezadowolenie wśród zawodników z powodu nierównego traktowania, jakie Hansi Flick zapewnia Lamine Yamalowi. Raphinha ma być wśród graczy, którzy najgorzej znoszą obecną sytuację, uważając, że takie preferencyjne traktowanie nie jest dobre dla zespołu. Dotyczy to przeprowadzania zmian w trakcie meczów, gdy trener konsultuje bezpośrednio z Laminem, czy chce zostać zmieniony. Brazylijczyk ma uważać, że narusza to zasadę równości w szatni.
O ile kwestia zmian Lamine’a rzeczywiście może być przedmiotem dyskusji, to jednak trudno zakładać, żeby Raphinha miał wyrażać złość względem kolegi z zespołu, bo ich relacje są świetne i nie wygląda na to, żeby była w nich jakakolwiek zawiść. Dowodem na to są nawet wczorajsze wypowiedzi Brazylijczyka podczas gali rozgłośni SER, na której zgarnął nagrodę za poprzedni sezon.
[Czy powiedziałeś coś Lamine’owi, gdy dowiedziałeś się, że to ciebie nagradzają, a nie jego?:] „Nie, ostatecznie on również zasługuje na nagrody, które zdobywa, i na te, których nie zdobywa. Uważam, że wielu było wobec niego bardzo niesprawiedliwych. To chłopak, który ma przed sobą wiele marzeń piłkarskich i jestem pewien, że zdobędzie wszystkie nagrody indywidualne, jakie ma przed sobą”.
Raphinha zabrał też głos na temat wspólnej cieszynki z Laminem: „Znaleźliśmy ją w mediach społecznościowych i rozmawialiśmy, aby ją zrobić. Wyszło bardzo dobrze. Zawsze gdy jeden lub drugi strzela, tak świętujemy. To sposób na pokazanie sympatii, jaką mamy do siebie. Zawsze jesteśmy szczęśliwi z naszych sukcesów”.
Warto wspomnieć, że ten sam Montero donosił przed meczem z Mallorcą, że Alejandro Balde nie dostanie ani minuty, ponieważ Flick ma uważać, ze lewy obrońca od tygodni gra poniżej swojego poziomu, a problemem jest u niego brak koncentracji i pewne kwestie dotyczące dyscypliny, które rzekomo nie podobają się trenerowi. W miejsce podstawowego zawodnika miał wystąpić Gerard Martin. Jak się później okazało, Balde rozegrał pełne 90 minut, a drugi z lewych obrońców w ogóle nie pojawił się na murawie. To chyba najlepiej świadczy o kiepskim rozeznaniu autora w szatni Barcelony.
Komentarze (22)