Wyścig wyborczy o fotel nowego prezydenta Barcelony już się rozpoczął i zapowiada miesiąc pełen niespodzianek. Już 15 marca socios katalońskiego klubu pójdą do urn, a alternatywy wobec Joana Laporty zaczynają zajmować pozycje. Jak ustaliła Marca, jednym z nazwisk, które w tych wyborach będzie pojawiać się bardzo często, jest Julián Álvarez.
Napastnik Atlético Madryt, który w tym sezonie nie prezentuje oczekiwanego poziomu, może latem zmienić otoczenie. Jak twierdzi Diego Picó na łamach dziennika Marca, co najmniej jeden z kandydatów na prezydencki fotel skontaktował się już z otoczeniem piłkarza, by uczynić go swoją gwiazdą transferową na przyszły sezon.
Wejście w kampanię wyborczą z zawodnikiem tej klasy byłoby niezwykle mocnym efektem medialnym, zwłaszcza w kontekście bardzo prawdopodobnego odejścia Lewandowskiego. Barcelona potrzebowałaby wówczas partnera dla Ferrana Torresa w ataku, który zostałby na tej pozycji sam.
Atlético zapłaciło za napastnika Manchesteru City ogromne pieniądze i nie ułatwi jego odejścia, jednak Barça ma wiele sportowych argumentów, by przekonać piłkarza - a to w tego typu operacjach jest kluczowe. Jedno jest pewne: w kampanii wyborczej, która zapowiada się wyjątkowo burzliwie, nazwisko Juliána będzie bardzo obecne.
Komentarze (51)