FC Barcelona prowadzi z Majorką 1:0 dzięk bramce Roberta Lewandowskiego. Mecz obfituje w kontrowersyjne decyzje sędziowskie, a według portalu Archivo VAR arbiter Alejandro Quintero González powinien podyktować gospodarzom dwa rzuty karne. Nie zrobił tego jednak ani razu.
Podczas gdy walka o mistrzostwo trwa w najlepsze i może zdecydować o nim nawet jeden punkt, wciąż nie można liczyć na wysoki poziom hiszpańskich sędziów, którzy nawet z pomocą VARu podejmują kontrowersyjne decyzje. Pierwsza sytuacja dotyczy zagrania ręką Davida Lópeza z 24. minuty spotkania. Jak podkreśla Archivo VAR obrońca podniósł rękę i zmienił tor lotu piłki, tym samym uniemożliwiając jej dotarcie do Roberta Lewandowskiego.
Tuż po rozpoczęciu drugiej połowy, w 49. minucie Lamine Yamal wpadł w pole karne, gdzie został zahaczony przez Johana Mojicę. Kolumbijczyk nie zdążył trafić piłki i wsadził swoją nogę przed rozpędzonego skrzydłowego FC Barclony, ale również tym razem po konsultacji z wozem VAR Alejandro Quintero González nie zdecydował się odgwizdać przewinienia.
Komentarze (46)