Eduardo Iturralde González, były sędzia Primera División, bardzo stanowczo zaatakował Joana Laportę po tym, jak prezydent FC Barcelony zakwestionował pracę arbitrów w ligowym meczu LaLigi pomiędzy Realem Madryt a Rayo Vallecano z minionego weekendu.
Iturralde, obecnie komentator w Cadena SER, poczuł się dotknięty wypowiedziami Laporty na temat sędziowania derbów Madrytu. Prezydent Blaugrany uznał, że Rayo "wyszło z tego meczu bardzo poszkodowane".
Odpowiedź Iturralde Gonzáleza padła w programie "El Larguero” na antenie radia Cadena SER, gdzie były baskijski arbiter jest jednym z regularnych komentatorów. "Kontrowersyjna sytuacja z meczu Realu z Rayo nie podlega dyskusji. To, co poleciłbym Laporcie, to żeby zanim zacznie mówić o faworyzowaniu, przypomniał sobie, że on sam - wraz z innymi - płacił pieniądze wiceprzewodniczącemu Komitetu Technicznego Sędziów" - stwierdził, nawiązując do sprawy Negreiry.
Eduardo Iturralde uznał, że obecny prezydent Barcelony jest jednym z głównych odpowiedzialnych za źródła napięć, jakie dziś panują w hiszpańskim futbolu wokół środowiska sędziowskiego. "Szkody wyrządzone hiszpańskiemu arbitrażowi są w dużej mierze jego winą oraz winą bezwstydnika Enríqueza Negreiry" – powiedział.
Były sędzia Primera División zakończył swoją krytykę Joana Laporty kolejną ostrą ripostą: "Kiedy Laporta mówi o sędziach, pierwszą rzeczą, jaką powinien zrobić, jest przeproszenie hiszpańskiego futbolu za to, że doprowadził nas do tej sytuacji, płacąc wiceprzewodniczącemu CTA i wciągając nas w ten bałagan".
Komentarze (19)