Albacete - Barcelona: najlepsze, najgorsze wg FCBarca.com

Błażej Gwozdowski

3 lutego 2026, 23:28

20 komentarzy

Albacete Balompié

ALB

Herb Albacete Balompié

1:2

Herb Albacete Balompié

FC Barcelona

FCB

  • Javier Moreno 87'
  • 39' Lamine Yamal 
  • 56' Ronald Araújo 

Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty spotkania Barcelony z Albacete w Pucharze Króla zdaniem redakcji FCBarca.com?

Najlepsze: Ronald Araujo z golem, Lamine Yamal znów błyszczy, a Gerard Martín ratuje 

Hansi Flick zdecydował się mocno zamieszać w wyjściowej jedenastce i minuty otrzymali Cancelo, Araujo, Gerard Martin, Marc Bernal czy Marcus Rashford. Po godzinie gry wydawało się, że wszystkie decyzje Niemca były słuszne. Barcelona spokojnie prowadziła 2:0 po golach Lamine Yamala i Ronalda Araujo, a gospodarze tracili nadzieję na odwrócenie sytuacji. Mecz bardzo dobrze się oglądało – sporo było widowiskowych zagrań Lamine Yamala, solidnie w środku pola prezentował się Bernal, wysoki poziom utrzymał Frenkie, a Eric z Araujo całkiem dobrze się uzupełniali. Szkoda było tylko okazji Roberta Lewandowskiego i Marcusa Rashforda.

Kiedy jednak padła bramka na 1:2 i Albacete poczuło krew, pojawił się wyraźny niepokój w szeregach Barcelony. Wtedy na szczęście na wysokości zadania stanął i Joan García, i przede wszystkim Gerard Martin, który głową wybił piłkę niemal z linii bramkowej. Z pewnością tak nerwowa końcówka nie była potrzebna, ale na koniec liczy się awans. Na koniec warto docenić i nagrodzić brawami za cały turniej drużynę Albacete – to była ekscytująca przygoda dla miejscowych kibiców.

Najgorsze: Cancelo blisko czerwonej kartki, a Barça o krok od zapłacenia wysokiej kary za nieskuteczność

W pierwszej połowie mogliśmy trochę ponarzekać na przeciętną dyspozycję Lewandowskiego czy Daniego Olmo, ale największym rozczarowaniem był Cancelo. Portugalczyk nie potrafił się porozumieć na boisku z Lamine Yamalem, czego wszyscy oczekiwaliśmy. Na domiar złego w rywalizacji z Danielem Bernabéu omal nie dorobił się czerwonej kartki, w efekcie czego został zmieniony już w przerwie. Cały zespół choć był wyraźnie lepszy od drugoligowego rywala, to przez zwichrowane celowniki zawodników musiał drżeć o awans do ostatniej sekundy. Chyba nie takich emocji oczekiwaliśmy.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (20)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy