Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty spotkania Barcelony z Albacete w Pucharze Króla zdaniem redakcji FCBarca.com?
Najlepsze: Ronald Araujo z golem, Lamine Yamal znów błyszczy, a Gerard Martín ratuje
Hansi Flick zdecydował się mocno zamieszać w wyjściowej jedenastce i minuty otrzymali Cancelo, Araujo, Gerard Martin, Marc Bernal czy Marcus Rashford. Po godzinie gry wydawało się, że wszystkie decyzje Niemca były słuszne. Barcelona spokojnie prowadziła 2:0 po golach Lamine Yamala i Ronalda Araujo, a gospodarze tracili nadzieję na odwrócenie sytuacji. Mecz bardzo dobrze się oglądało – sporo było widowiskowych zagrań Lamine Yamala, solidnie w środku pola prezentował się Bernal, wysoki poziom utrzymał Frenkie, a Eric z Araujo całkiem dobrze się uzupełniali. Szkoda było tylko okazji Roberta Lewandowskiego i Marcusa Rashforda.
Kiedy jednak padła bramka na 1:2 i Albacete poczuło krew, pojawił się wyraźny niepokój w szeregach Barcelony. Wtedy na szczęście na wysokości zadania stanął i Joan García, i przede wszystkim Gerard Martin, który głową wybił piłkę niemal z linii bramkowej. Z pewnością tak nerwowa końcówka nie była potrzebna, ale na koniec liczy się awans. Na koniec warto docenić i nagrodzić brawami za cały turniej drużynę Albacete – to była ekscytująca przygoda dla miejscowych kibiców.
Najgorsze: Cancelo blisko czerwonej kartki, a Barça o krok od zapłacenia wysokiej kary za nieskuteczność
W pierwszej połowie mogliśmy trochę ponarzekać na przeciętną dyspozycję Lewandowskiego czy Daniego Olmo, ale największym rozczarowaniem był Cancelo. Portugalczyk nie potrafił się porozumieć na boisku z Lamine Yamalem, czego wszyscy oczekiwaliśmy. Na domiar złego w rywalizacji z Danielem Bernabéu omal nie dorobił się czerwonej kartki, w efekcie czego został zmieniony już w przerwie. Cały zespół choć był wyraźnie lepszy od drugoligowego rywala, to przez zwichrowane celowniki zawodników musiał drżeć o awans do ostatniej sekundy. Chyba nie takich emocji oczekiwaliśmy.
Komentarze (20)