Álvaro Arbeloa: Nie jestem Gandalfem Białym

Mateusz Doniec

1 lutego 2026, 23:00

Marca

35 komentarzy

Álvaro Arbeloa po zwycięstwie Realu Madryt z Rayo Vallecano podkreślał przede wszystkim charakter zespołu i ogromny wysiłek włożony w to spotkanie. Stwierdził też, że nie jest "Gandalfem Białym", który z miejsca odmieniłby zespół.

Álvaro Arbeloa: To było zwycięstwo, w które piłkarze włożyli ogrom energii i serca, a do tego pomógł nam impuls Bernabéu. Zrobiliśmy wystarczająco dużo, by strzelić gola wcześniej. Wiedziałem, że to nie będzie łatwy mecz, a oni poradzili sobie z trudnym rywalem.

- Zawodnicy wykonali wielką pracę. To było zwycięstwo wywalczone wysiłkiem i pracą. Mamy jednak wiele rzeczy do poprawy i do przepracowania, by zespół zmierzał tam, gdzie chcemy. Są dobre elementy, które muszą pojawiać się z większą regularnością. To było zwycięstwo ducha.

Aby wygrywać, trzeba robić wiele małych rzeczy dobrze, nie wystarczy jedna. Trzeba się poprawiać z piłką i bez piłki. Idealny zespół to taki, w którym wszyscy myślą w ten sam sposób. Do tego potrzeba godzin spędzonych na boisku treningowym”.

- Zawsze będę szanował publiczność Bernabéu. Rozumiem, skąd przychodzimy i gdzie byliśmy. Piłkarze pokazali bardzo silną mentalność. Musimy dalej pracować. Nie ma innej drogi.

- Bilans po 6 meczach? Nie jestem też Gandalfem Białym. Od moich zawodników chciałem tego, co teraz widzę: zaangażowania i dobrej postawy. Wysiłek, który dziś pokazali, musi być stały. To jest Real Madryt i musimy robić więcej niż reszta, by wygrywać. Na pewno Valencia zagra u siebie mecz roku i żeby go wygrać, trzeba będzie zagrać bardzo dobrze”.

- Jude był po bardzo dużych obciążeniach, ale mam znakomitą kadrę. Jest 17 zawodników, którzy w ostatnich półtora roku zostali mistrzami Europy - to całkiem niezła liczba.

- Czerwona kartka? Moim zdaniem słuszna. O rzucie karnym powiedziano mi, że był wyraźny... a dziewięć minut doliczonego czasu? Być może powinno być nawet trochę więcej. Są drużyny, które na Bernabéu potrzebują minuty, by wznowić grę od bramki.

- Macie to szczęście, że przed wami stoi trener, któremu nie trzeba tłumaczyć, czym jest Real Madryt”.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (35)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze