Pozycja lewego obrońcy w FC Barcelonie stała się miejscem dość specyficznym. Alejandro Balde ma niezagrożoną pozycję, choć jego zmiennikami mogą być Gerard Martín, czy od niedawna João Cancelo. Utrzymujący ostatnio średnią formę Hiszpan w meczu z Kopenhagą zaprezentował się z dobrej strony.
Balde od początku sezonu 2025/26 nie wyglądał na kogoś, kto jest w swojej najlepszej formie. Owszem, lewy obrońca Barcelony utrzymywał pierwszy skład, nie popełniał ogromnych błędów, ale równocześnie nie był wartością dodaną w zespole Hansiego Flicka. Krótko mówiąc, poczynania Balde na boisku były co najwyżej przeciętne.
Nie można wykluczyć, że wpłynął na to brak realnej konkurencji. Gerard Martín nigdy nie był zawodnikiem, który miał szansę na wygryzienie Balde ze składu, a w ostatnich tygodniach, dodatkowo, został przesunięty na środek obrony. Do klubu przyszedł João Cancelo, ale Portugalczyk ma być jedynie odciążeniem dla bocznych obrońców Barcelony. Sam Balde skomentował przyjście "rywala" bardzo pozytywnie:
Jestem bardzo zadowolony, to ważne, żeby przychodzili zawodnicy, którzy mogą pomóc drużynie. Cancelo jest bardzo dobry, ma duże umiejętności i doświadczenie. Bardzo pomoże młodym zawodnikom. Jeśli chodzi o konkurencję, uważam, że jest ona dobra. Im większa, tym wyższy poziom możemy osiągnąć, a to dobrze.
Mecz z Kopenhagą wyglądał jak swego rodzaju nadzieja na wyjście z przeciętności. Choć nadal lewy obrońca Barcelony nie podejmował ryzyka z przodu, wyglądał bardzo pewnie w defensywie i nie popełniał błędów w rozegraniu. Był obecny w akcjach ofensywnych, dająć opcję rozegrania kolegom. Jego decyzyjność w grze na połowie rywala nadal jest do poprawy, gdyż nie każdą akcję można rozwiązać podaniem do najbliższego zawodnika, jednak widać, że forma Balde zaczyna rosnąć.
Takie i wiele innych ciekawych statystyk oraz wyniki na żywo znajdziesz u naszego Partnera - aplikacji Superscore.
Komentarze (17)