Dziś wszystko się rozstrzygnie! Przed nami ostatnia ujednolicona kolejka fazy ligowej Ligi Mistrzów, w której rywalem Barcelony będzie FC Kopenhaga. Duńczycy to zespół dojrzały, dobrze zorganizowany i przyzwyczajony do rywalizacji z mocniejszymi markami, co już nieraz potrafił udowodnić w Europie. Dla wielu kibiców Barçy to przeciwnik wciąż mało znany, dlatego warto bliżej przyjrzeć się historii, obecnej formie i kluczowym postaciom.
Historia
FC Kopenhaga powstała w 1992 roku z połączenia dwóch stołecznych klubów: KB (Kjøbenhavns Boldklub, zał. 1876) i B 1903. Fuzja miała jasny cel – stworzyć w Kopenhadze silny, nowoczesny klub zdolny do dominacji w Danii i regularnej gry w Europie. Projekt szybko okazał się sukcesem: już w pierwszym sezonie klub zdobył mistrzostwo kraju, a w kolejnych latach ugruntował pozycję najpotężniejszej marki piłkarskiej w Danii, wielokrotnie sięgając po tytuły ligowe i Puchar Danii. Domem zespołu jest Parken – narodowy stadion Danii i największy obiekt piłkarski w kraju.
Na arenie międzynarodowej FC Kopenhaga zapisała się w historii jako pierwszy duński klub, który awansował do fazy pucharowej Ligi Mistrzów (2011). Regularne występy w Europie, zwycięstwa nad uznanymi markami oraz stabilne zarządzanie uczyniły z FCK rozpoznawalną drużynę poza Skandynawią. Mimo młodego wieku klub formalnie "dziedziczy" historię i trofea swoich poprzedników, a kibice często podkreślają, że korzenie FCK sięgają XIX wieku – co czyni go jednocześnie jednym z najmłodszych i "najstarszych" klubów w Europie.
Jak dostali się do Ligi Mistrzów?
FC Kopenhaga drogę do tej edycji Liga Mistrzów UEFA rozpoczęła w II rundzie eliminacji ścieżki mistrzowskiej, gdzie bez większych problemów poradziła sobie z FC Drita. Duńczycy wygrali oba spotkania – 2:0 u siebie oraz 1:0 na wyjeździe – i już na tym etapie pokazali solidność defensywną oraz dużą kontrolę nad przebiegiem dwumeczu, kończąc go z bilansem 3:0.
Znacznie większe emocje pojawiły się w kolejnych rundach. W III rundzie eliminacji FC Kopenhaga trafiła na Malmö FF – po bezbramkowym remisie w Szwecji rozbiła rywala aż 5:0 w rewanżu w Parken. O awansie do fazy ligowej decydował dwumecz play-off z FC Basel: remis 1:1 w Szwajcarii i zwycięstwo 2:0 u siebie dały FCK łączny triumf 3:1.
Forma
W lidze duńskiej Kopenhaga ma sezon ze zmiennym bilansem. Po rundzie jesiennej zajmuje 5. miejsce w tabeli Superligi, z bilansem 8 zwycięstw, 4 remisów i 6 porażek – co daje umiarkowany rezultat jak na obrońcę tytułu mistrzowskiego. Drużyna strzeliła w lidze 30 goli i straciła 26. Forma ligowa jest więc mieszana, z dorobkiem punktowym poniżej oczekiwań mistrza kraju.
Takie i wiele innych ciekawych statystyk oraz wyniki na żywo znajdziesz u naszego Partnera - aplikacji Superscore Polska.
W Lidze Mistrzów FC Kopenhaga spisuje się lepiej pod względem europejskich ambicji. W fazie ligowej zanotowała kilka istotnych wyników: m.in. 1:1 z Napoli, mimo gry w dziesiątkę, oraz zwycięstwo 3:2 nad Kairatem Ałmaty. W innych meczach z silniejszymi przeciwnikami, takimi jak Borussia Dortmund czy Tottenham Hotspur, duński zespół poniósł porażki, ale mimo to zgromadził punkty i nadal ma realne szanse na zajęcie miejsca premiowanego awansem do fazy play-off. Konieczne jest jednak zwycięstwo z Barceloną, co zapowiada, że goście będą jutro walczyć do ostatniej kropli potu.
Trener
Jacob Neestrup jest jednym z najmłodszych i najbardziej cenionych trenerów w duńskim futbolu. Urodzony w 1988 roku szkoleniowiec objął pierwszą drużynę FC Kopenhagi w 2022 roku, przejmując zespół w momencie przejściowym, ale bardzo szybko narzucił własny styl i uporządkował strukturę gry. Już w pierwszym pełnym sezonie zdobył mistrzostwo Danii.
Neestrup uchodzi za szkoleniowca wybitnie pragmatycznego, który potrafi elastycznie dostosować system do jakości rywala. Jego Kopenhaga bazuje na dobrej organizacji bez piłki, intensywności w pressingu i jasnym podziale ról, szczególnie w europejskich pucharach. Nie jest dogmatykiem – w lidze potrafi dominować posiadaniem, ale w Europie chętnie oddaje inicjatywę, stawiając na kompaktowość i szybkie przejścia do ataku.
Na przedmeczowej konferencji prasowej mówił, że ma plan na powstrzymanie Lamine Yamala. "To wielki piłkarz. Jest wielu trenerów, którzy próbowali go zatrzymać, ale to jest niemożliwe. Mamy plan na Lamine'a, ale naszym najważniejszym celem jest osiągnięcie naszego, najwyższego poziomu. Lamine bardzo się poprawił, nie ma jedynie dobrych pojedynków jeden na jeden. Tworzy wielkie szanse, ma dobre ostatnie podanie... To będzie wielkie wyzwanie dla naszego bocznego obrońcy" - powiedział Neestrup.
Postacie łączące oba kluby
- Roony Bardghji to jak na razie jedyny transfer dokonany między Barçą a FC Kopenhagą. Szwed zadebiutował bardzo wcześnie, bardzo wcześnie, bo dopiero 6 dni po swoich 16. urodzinach, ale całkiem szybko stał się regularnym zawodnikem pierwszego zespołu. Przez długi czas był postrzegany jako zawodnik, którego rozwój sportowy i wartość rynkowa miały wyznaczać kierunek całego klubu. 30 kwietnia 2024 roku doznał zerwania więzadła krzyżowego i pauzował niemal rok - do marca 2025. Następnie po kilku miesiącach trafił do Barcelony za promocyjną cenę 2,5 mln euro.
- Jednym z napastników Kopenhagi jest 21-letni Youssoufa Moukoko - niegdyś młoda sensacja Borussii Dortmund. Gdy jego umowa z BVB wygasała latem 2023 roku, Barcelona rozważała sprowadzenie go jako wolnego agenta. Do tego jednak nie doszło, a kariera Moukoko nie przebiegła zgodnie z oczekiwaniami. Niemiec, który zadebiutował w dorosłej reprezentacji u Hansiego Flicka, trafił do Kopenhagi latem ubiegłego roku za 5 milionów euro. W tym w sezonie w 29 meczach strzelił 8 goli i zanotował 2 asysty. Swego czasu głośno było o jego fałszowaniu wieku.
- Jordan Larsson to jeden z kluczowych zawodników FC Kopenhagi. Nazwisko wcale nie myli! 28-letni Szwed to syn byłego napastnika Blaugrany Henrika Larssona. Łączy mobilność skrzydłowego z instynktem strzeleckim napastnika, potrafiąc atakować przestrzeń i skutecznie finalizować akcje. W obecnym sezonie imponuje liczbami, szczególnie w Lidze Mistrzów, gdzie regularnie trafia do siatki i jest najlepszym strzelcem zespołu (3 trafienia). W 35 meczach we wszystkich rozgrywkach zdobył 8 bramek i zanotował 5 asyst.
Ostatnie starcia z Barceloną
Barcelona i FC Kopenhaga mierzyły się dotąd tylko dwukrotnie w oficjalnych rozgrywkach UEFA, obydwa spotkania miały miejsce w fazie grupowej Ligi Mistrzów 2010/11. W pierwszym z nich, rozegranym 20 października 2010 na Camp Nou, Barcelona wygrała 2:0 po dwóch golach Lionela Messiego. Trzynaście dni później, 2 listopada 2010 na Parken w Kopenhadze, rywalizacja zakończyła się remisem 1:1, a dla gospodarzy bramkę zdobył Claudemir - zaledwie minutę po trafieniu Messiego na 1:0.
Na kogo trzeba uważać?
Oprócz wspomnianych Youssoufy Moukoko i Jordana Larssona, czyli najlepszych strzelców zespołu, na pewno trzeba uważać także na Mohameda Elyonnousiego, 31-letniego urodzonego w Maroku Norwega, który w tym sezonie ma na koncie już 7 goli i 9 asyst w 31 meczach. Według DataMB spośród wszystkich napastników w Danii Elyonnousi jest najlepszy pod względem: bramek głową, wygranych pojedynków, skuteczności wygranych pojedynków, progresywnych podań, udanych podań prostopadłych, akcji do przodu, skuteczności wygranych pojedynków powietrznych i wygranych pojedynków w defensywie.
Takie i wiele innych ciekawych statystyk oraz wyniki na żywo znajdziesz u naszego Partnera - aplikacji Superscore Polska.
Elyonoussi jest najwyżej ocenianym graczem Kopenhagi w lidze duńskiej, ale na drugim miejscu plasuje się nie Moukoko czy Larsson, a środkowy obrońca Gabriel Pereira. To 25-letni brazylijski stoper mierzący 188 cm wzrostu. Mimo pokaźnych warunków fizycznych Pereira dominuje w lidze pod względem rozegrania piłki wśród środkowych obrońców.
Komentarze (17)