Nie ma nic zaskakującego w tym, że FC Barcelona obserwuje szerokie grono młodych zawodników. To długofalowa polityka klubu, znana od lat i w perspektywie czasu rzadko generująca realne straty. Klubowi skauci monitorują rozwój talentów zarówno w Europie, jak i poza nią, jednak w ostatnich tygodniach działania te zostały wyraźnie zintensyfikowane. Wszystko wskazuje na to, że w najbliższym czasie do Barcelony może trafić nawet pięciu młodych piłkarzy, a lista obserwowanych nazwisk pozostaje znacznie dłuższa.
Po ogłoszeniu odejścia Pedro Fernándeza klub bardzo szybko przekierował uwagę na innych zawodników, którzy w przyszłości mogą wzmocnić pierwszy zespół lub stanowić wartość inwestycyjną. Zgodnie z informacjami przekazywanymi przez Fabrizio Romano, Barcelona jest bliska podpisania kontraktów z czterema zawodnikami: Ajayem Tavaresem, Hamzą Abdelkarimem, Juwensleyem Onsteinem oraz Patricio Pacifico. Warto przyjrzeć się im po kolei, a następnie spojrzeć na kolejne nazwiska krążące wokół stolicy Katalonii.
Ajay Tavares (rocznik 2009, skrzydłowy): Tavares jest najmłodszym zawodnikiem na tej liście. Na co dzień występuje w akademii Norwich City, głównie jako lewoskrzydłowy, choć z powodzeniem radzi sobie również na prawej stronie boiska. Warto podkreślić, że bywał także testowany w roli środkowego napastnika, co świadczy o jego wszechstronności ofensywnej. Ajay jest bardzo wysoko oceniany za dojrzałość boiskową, progres fizyczny oraz regularne dobre występy przeciwko starszym rywalom. Jego rozwój przebiega w szybkim tempie — brał już udział w okresie przygotowawczym z pierwszym zespołem Norwich, a szerokim echem odbił się jego występ przeciwko Máladze, kiedy w ciągu 16 minut skompletował hat-tricka. Zainteresowanie jego osobą wykazują m.in. Bayern Monachium, RB Lipsk, Borussia Dortmund oraz kluby Premier League, jednak to Barcelona znajduje się obecnie w najlepszej pozycji do pozyskania jego podpisu. W Anglii Tavares uchodzi za zawodnika o wyjątkowym potencjale, a niektórzy twierdzą, że pozostając w Norwich, mógłby zostać najmłodszym debiutantem w historii klubu.
Hamza Abdelkarim (rocznik 2008, środkowy napastnik): Abdelkarim uznawany jest za jeden z największych talentów egipskiej piłki młodzieżowej. O jego transfer zabiegały takie kluby jak Manchester City, Olympique Lyon czy Borussia Dortmund. Hamza bardzo szybko stał się sensacją w swoim kraju, głównie dzięki imponującej łatwości w zdobywaniu bramek, sile fizycznej oraz wysokiej inteligencji boiskowej. Występuje na środku ataku, gdzie wyróżnia się skutecznością wykończenia, bardzo dobrą grą głową oraz umiejętnym poruszaniem się bez piłki. Jest zdecydowany w polu karnym, potrafi kończyć akcje po pierwszym kontakcie i nieźle odnajduje się w grze kombinacyjnej. Oczywiście kluczowe będzie to, jak poradzi sobie po przenosinach do Europy, jednak już na poziomie profilu i cech indywidualnych widać tu wysoki sufit rozwoju.
Juwensley Onstein (rocznik 2007, środkowy obrońca): fakt, że Barcelona poszukuje utalentowanego młodego środkowego obrońcy, nie powinien nikogo dziwić. Onstein, mimo młodego wieku, regularnie występuje już w lidze belgijskiej, przyciągając uwagę wielu klubów z czołowych lig Europy. Dwa lata temu opuścił akademię Ajaxu, decydując się na wcześniejszą grę na seniorskim poziomie. Jego profil bywa porównywany do Virgila van Dijka - Onstein dysponuje dużą siłą fizyczną, mierzy blisko 190 cm wzrostu, jest szybki, zwinny i skuteczny w bezpośrednich pojedynkach. To także obrońca świetnie czujący się z piłką przy nodze, potrafiący wyprowadzać futbolówkę nawet pod presją. Jego nowoczesny profil doskonale wpisuje się w aktualne wymagania Barcelony wobec stoperów. Media informują, że Holender jest już w Katalonii i przeszedł już badania medyczne. Barça doszła z Genkiem do porozumienia i kluby są na etapie wymieniania dokumentów.
Patricio Pacifico (rocznik 2006, lewy obrońca/środkowy obrońca): Pacifico to drugi defensor, który ma wzmocnić Barcelonę, początkowo trafiając do zespołu rezerw. Urugwajczyk, podobnie jak Onstein, wyróżnia się zdecydowaniem w defensywie, bardzo dobrymi warunkami fizycznymi, dynamiką oraz solidnością w starciach z napastnikami. W swoim kraju jest wysoko oceniany i uchodzi za jednego z najlepiej zapowiadających się środkowych obrońców młodego pokolenia. Na poziomie seniorskim rozegrał już ponad 50 spotkań i otrzymał powołanie do dorosłej reprezentacji Urugwaju. Jego profil odpowiada wymaganiom Barcelony - to zawodnik szybki, dobrze wyszkolony technicznie, a przy tym grający twardo, co często charakteryzuje piłkarzy La Celeste. Gra głównie jako lewy obrońca i mogą na tej pozycji imponować jego liczby wygranych pojedynków oraz skuteczność. Z powodzeniem radzi sobie też oczywiście na środku defensywy.
Yusuf Rassul Ndjai (rocznik 2008, środkowy napastnik): transfer Yusufa Ndjaia do Barcelony również jest niemal przesądzony. Napastnik ma dołączyć do zespołu juvenilu A z Terrassy, w barwach której w poprzednim sezonie zdobył 22 bramki i zanotował 11 asyst. To typ bardzo silnego, bezpośredniego napastnika - szybkiego, dynamicznego, dobrze stojącego na nogach i skutecznego pod bramką. Już teraz imponuje warunkami fizycznymi, a Barcelona wygrała rywalizację o jego podpis z kilkoma innymi klubami.
Ta piątka zawodników znajduje się o krok od podpisania kontraktów z FC Barceloną. Klub nie ogranicza się jednak wyłącznie do tych nazwisk. Na radarze Blaugrany znajduje się wielu innych młodych piłkarzy i niewykluczone, że jeszcze zimą lub latem kolejni z nich trafią do Katalonii. W tym gronie wymienia się między innymi Edersona Castillo, napastnika ekwadorskiego Quito, 16-letniego Eduardo z Palmeiras, który znakomicie zaprezentował się podczas Copinhii (cztery gole i trzy asysty w siedmiu meczach), a także Daniela Banjaquiego - 17-letniego prawego obrońcę Benfiki, mającego już za sobą debiut w pierwszym zespole. Szansę na transfer ma również Jorge Salinas, wyróżniający się na lewej stronie defensywy Racingu.
Uważnie obserwowany jest także Jesse Bisiwu, występujący na lewym skrzydle w belgijskim NXT. Barcelona ma również znajdować się na pole position w wyścigu po Ruuda Nijstada, 17-letniego stopera Twente, który mierzy już 193 centymetry wzrostu. Klub miał wysłać delegację w celu przekonania zawodnika, by nie przedłużał kontraktu obowiązującego do 30 czerwca 2027 roku. W grę wchodziłoby przeprowadzenie transferu już teraz lub latem, z ofertą gry w rezerwach i jasną ścieżką awansu do pierwszego zespołu.
Komentarze (20)