El Nacional nie próżnuje. Wcześniej donosił o pomyśle zbicia ceny za Juliana Álvareza poprzez włączenie w operację Marca Casadó. Jednak tym razem S. Montero podbija stawkę i kładzie na stole Gaviego, jako kolejny żeton w wymarzonej transakcji z Atlético Madryt.
Barça potrzebuje środkowego napastnika – to jasne. Klub zidentyfikował tę potrzebę i wszyscy dziennikarze w Hiszpanii i nie tylko to wiedzą. To daje im przyczynek do wymyślania kolejnych historii związanych ze sprowadzeniem wymarzonej „9”. Jedną z nich, która często jest określana jako najlepszy wybór, jest Julian Álvarez (który typową „9” nie jest). Argentyńczyk ma być tym, którego zarówno dyrekcja sportowa, jak i trener Hansi Flick widzą jako idealnie pasującego do Barcelony. Problemem jest jednak umowa, która obowiązuje z Ataletico oraz wysoka cena, którą trzeba by ewentualnie zapłacić za sprowadzenie go do Katalonii.
W tej sytuacji dziennikarzom pozostają kombinacje alpejskie. I tak chyba właśnie należy rozumieć propozycje S. Montero z El Nacional. Otóż uważa on, że Barça zaoferuje nie tylko Marca Casadó, co pozwoliłoby zbić cenę argentyńskiego napastnika na 70 mln euro, ale dołożyć jeszcze Gaviego i tym samym uzyskać bardziej realistyczną kwotę odstępnego: 30 mln euro. Montero uważa, że ostatnie miesiące pokazały, że Barça jest w stanie sobie poradzić bez tej dwójki i może to być ostatni moment, żeby pozbyć się Gaviego za dobrą cenę. Z kolei Diego Simeone ma być otwarty na takie rozwiązanie, gdyż rozumie, że nie będzie w stanie utrzymać Álvareza w Madrycie, a Casadó i Gavi są zawodnikami, których bardzo lubi i bez problemu wpasowaliby się w jego zespół. Wydaje się jednak, że podobnie, jak w innych doniesieniach El Nacional mamy do czynienia z tym samym problemem: brakiem kontaktu z rzeczywistością autora.
Komentarze (76)