Marc-André ter Stegen po 12 latach opuścił wczoraj Barcelonę, a w mediach pojawiają się szczegóły dotyczące jego odejścia. Niemiec już dziś odbył pierwszy trening z Gironą.
Jak podaje Fernando Polo z Mundo Deportivo, mimo że Ter Stegen sprawia wrażenie zimnego i zdystansowanego, podczas pożegnania z drużyną wzruszył się do łez. 33-latek specjalnie przyjechał wcześniej do Ciutat Esportiva, aby móc jeszcze spotkać się z kolegami i sztabem przed wylotem zespołu do Pragi. Chciał odejść w dobrym stylu.
Polo podkreśla, że Ter Stegen otrzymał wsparcie od swoich kolegów w tej trudnej dla niego chwili, a nawet podczas wczorajszej konferencji prasowej Alejandro Balde potwierdził, że Niemiec jest dla niego wzorem i życzy mu jak najlepiej. Po 423 występach w Barcelonie nadszedł czas rozstania, a bramkarz nawet w swoim wpisie w mediach społecznościowych, napisanym także w języku katalońskim, nie ukrywał swoich emocji.
Teraz przed Ter Stegenem otwiera się nowy etap. Niemiec wziął udział w dzisiejszym treningu Girony i został mile powitany przez kolegów oraz szkoleniowca. „Nie mogę się doczekać początku. Jestem trochę zdenerwowany poznaniem nowych ludzi po tylu latach spędzonych w Barcelonie” – powiedział Ter Stegen, a rozmawiający z nim trener Míchel uspokoił swojego podopiecznego, mówiąc „to bardzo zdrowa szatnia, a ty też jesteś liderem i wiele nam dasz”.
Komentarze (19)