Barcelona przeważała w starciu z Realem Sociedad, ale nie potrafiła przekładać swojej dominacji na zdobycz bramkową. W efekcie Katalończycy przegrali na Anoecie 1:2 i ich przewaga w tabeli topnieje.
Barça mogła przysporzyć swoich kibiców o nerwy już na samym początku rywalizacji, bo Real Sociedad w swojej pierwszej akcji trafił do siatki, ale był spalony. W odpowiedzi to Barcelona stworzyła dobrą szansę, jednak Pedri uderzył nieprecyzyjnie po zagraniu Lamine Yamala i Alex Remiro obronił jego uderzenie.
Goście w 8. minucie po odbiorze Daniego Olmo trafili do siatki za sprawą bardzo precyzyjnego strzału Fermína Lópeza. Niestety pierwszy z wymienionych przy okazji faulował Takefusę Kubo, co Gil Manzano dostrzegł na monitorze po otrzymaniu ostrzeżenia z wideoweryfikacji. Później okazję miał Olmo po kolejnym dobrym podaniu Lamine’a, jednak uderzył fatalnie. Następnie do siatki trafił Lamine Yamal, ale i to trafienie zostało anulowane ze względu na pozycję spaloną skrzydłowego.
Ostatecznie to Real Sociedad schodził na przerwę z prowadzeniem. Mikel Oyarzabal skutecznie zamknął akcję na drugim słupku po dośrodkowaniu Gonçalo Guedesa. Później Olmo w drugim polu karnym niemal przełamał ręce Remiro, jednak ostatecznie piłka wyszła na rzut rożny. W doliczonym czasie gry bramkarz Realu Sociedad dobrze obronił za to strzał Lamine’a. Skrzydłowy Barçy wywalczył rzut karny tuż przed gwizdkiem kończącym drugą połowę, jednak okazało się, że wcześniej był spalony.
Już na samym początku drugiej połowy Olmo miał dwie kolejne szanse na gola. W pierwszym przypadku trafił w słupek, a w drugim jego strzał obronił Remiro. Bramkarz gospodarzy wykazał się też kapitalnym refleksem przy uderzeniu Roberta Lewandowskiego, który pojawił się na murazie wraz z João Cancelo i Marcusem Rashfordem, aby odrobić wynik.
Udało się za sprawą Anglika w 70. minucie. Rashford wykorzystał świetne dośrodkowanie Lamine Yamala, trafiając do siatki po uderzeniu głową. Barcelona nie nacieszyła się jednak długo z prowadzenia. Szybki atak Realu, mimo starań Joana Garcíi, zakończył się bramką Guedesa. W 75. minucie od straty kolejnego gola uratował Blaugranę Pau Cubarsí, wybijając piłkę z linii bramkowej. Szansę miał jeszcze Oyarzabal, jednak nie trafił celnie.
Z kolei Barcelona była blisko po strzale Koundé, który miał okazję dzięki dośrodkowaniu Cancelo, jednak piłka odbiła się od poprzeczki. W końcówce meczu z boiska wyleciał Soler po ostrym wślizgu w nogę Pedriego, choć Gil Manzano musiał obejrzeć tę sytuację na monitorze, żeby pokazać czerwoną kartkę.
Barça napierała i miała 9 minut doliczonego czasu na odrobienie strat. Szczęście dopisywało jednak gospodarzom, bo Fermín trafił w rywala po podaniu Rashforda, a następnie sam Anglik obił słupek po zagraniu z… rzutu rożnego. Barcelona mocno naciskała, ale ostatecznie nie udało jej się wyrównać.
Zespół Flicka przegrał 1:2 i tym samym zakończyła się passa 11 zwycięstw z rzędu Blaugrany. Przewaga Barçy nad Realem Madryt w tabeli LaLigi wynosi już tylko jeden punkt.
Takie i wiele innych ciekawych statystyk oraz wyniki na żywo znajdziesz u naszego Partnera - aplikacji Superscore.
Komentarze (822)