Coraz nowsze doniesienia ws. Dro Fernándeza mogą wskazywać na kolejne powody decyzji o opuszczeniu FC Barcelony na rzecz PSG. Choć niektórzy twierdzą, że chodzi o motywacje większej liczby minuty, inni zwracają uwagę na dwa inne czynniki: Luisa Enrique i pieniądze.
Dro nie trenował z drużyną Barcelony przed meczem z Realem Sociedad i wszystko wskazuje na to, że w najbliższych dniach (lub godzinach) odejdzie z klubu. Zawodnik ma się przenieść do PSG, co potwierdza większość dziennikarzy. Loïc Tanzi (L'Équipe) podaje, że młody piłkarz podpisze kontrakt do 2030 roku, a francuski klub już skontaktował się z Barçą w sprawie wpłaty klauzuli.
Dlaczego doszło do takiej decyzji? Wczoraj Sport informował o ambicjach Dro, chęci zdobywania minut i braku wiary w odniesienie sukcesu w Barcelonie. Kolejne informacje mówią nam jednak również o innych aspektach tego tematu. Kataloński dziennikarz, Xavi Lemus pisze o tym, że Blaugrana nie jest w stanie konkurować finansowo z innymi klubami:
- Szkoda, że Dro odchodzi. To zawodnik wysokiej klasy, który może dojść wysoko, jeśli będzie się dalej rozwijał. Teraz jednak trudno mu o minuty w pierwszym składzie, a Barça nie może konkurować finansowo z ofertami, które napływają do klubu.
Andrés Onrubia, korespondent Cadena SER i AS-a w Paryżu, podaje natomiast, że kluczowy w całej operacji był Luis Enrique. Dro przekonała wizja gry pod batutą byłego trenera FC Barcelony, mimo tego że inne oferty miały być korzystniejsze finansowo. Porozumienie ustne musi zostać sformalizowane, a piłkarz jest już gotowy spakować walizki i jechać do stolicy Francji.
Komentarze (39)