Barcelona z awansem do ćwierćfinału Pucharu Króla!

Mateusz Doniec, Dawid Lampa

15 stycznia 2026, 23:00

FCB

406 komentarzy

Fot. Getty Images

Racing Santander

RAC

Herb Racing Santander

0:2

Herb Racing Santander

FC Barcelona

FCB

  • 66' Ferran Torres 
  • 90' Lamine Yamal 

Barcelona pokonała Racing Santander w 1/8 finału Pucharu Króla 2:0 po golach Ferrana i Lamine Yamala. Wszystko rozstrzygnęło się w drugiej połowie.

Pierwsza połowa to wyraźna przewaga Barcelony w posiadaniu piłki i liczbie sytuacji, choć bez bramek. Najbliżej trafienia byli Dani Olmo i Marcus Rashford. Olmo dwukrotnie zagroził bramce po wejściach w pole karne, a Rashford po dobitce zmusił Jókina Ezkietę do znakomitej interwencji. Barcelona często dochodziła do stałych fragmentów, ale strzały Lamine Yamala z wolnego i Bernala z dystansu były niecelne.

Racing Santander nastawił się na kontrataki i dośrodkowania. Najlepszą okazję miał Giorgi Guliashvili, któryposłał piłkę głową wysoko nad poprzeczką. Gospodarze mieli też kilka rzutów rożnych i jeden groźniejszy strzał, pewnie obroniony przez Joana Garcíę. Końcówkę połowy zakłóciła krótka przerwa po urazie Ezkiety, ale bramkarz wrócił do gry i do przerwy utrzymał bezbramkowy remis.

Druga połowa rozpoczęła się od wyraźnej przewagi Barcelony. Już w 49. minucie Marcus Rashford mógł otworzyć wynik po strzale głową, ale Jokin Ezkieta popisał się fenomenalną interwencją. Kilka minut później bramkarz Racingu ponownie musiał się wykazać, zatrzymując groźny strzał Lamine Yamala po świetnym rajdzie młodego Hiszpana.

Przełamanie nadeszło w 66. minucie. Fermín López popisał się inteligentnym podaniem do Ferrana Torresa, który w sytuacji sam na sam zachował zimną krew i wyprowadził Blaugranę na prowadzenie 1:0. Zaraz po golu Hansi Flick zdecydował się na zmiany, wprowadzając na boisko m.in. Roberta Lewandowskiego i Raphinhę.

W 77. minucie na El Sardinero doszło do euforii, ale zatrzymał ją... spalony. Racing zdołał wpakować piłkę do siatki za sprawą Manexa Lozano, jednak po chwili radość gospodarzy przerwał sędzia, odgwizdując spalonego. Racing nie dawał za wygraną i do samego końca szukał wyrównania, choć Barcelona panowała nad meczem i kontrolowała grę. Najbliżej był ponownie Lozano w 94. minucie, ale Joan García popisał się paradą meczu, broniąc jego płaski strzał w środek bramki.

Niewykorzystana okazja zemściła się na gospodarzach błyskawicznie. W 95. minucie Barcelona wyprowadziła zabójczą kontrę. Najpierw jednak Lamine Yamal podał za plecy do Roberta Lewandowskiego. Piłkę przejął Raphinha, który ponownie dograł w pole karne. Futbolówka wróciła do Lamine'a, który tylko dopełnił formalności, kierując piłkę do pustej bramki. Tuż po tym trafieniu arbiter zagwizdał po raz ostatni. Barcelona wygrywa 2:0, choć Racing postawił im naprawdę trudne warunki w końcówce spotkania.

Barcelona: Joan García - Koundé, Cubarsí, Gerard Martin, Balde - Bernal, Casadó - Lamine Yamal, Dani Olmo, Rashford - Ferran.

Ferran Torres po raz pierwszy był kapitanem drużyny od 1. minuty.

Ławka rezerwowych: Ter Stegen, Szczęsny, Cancelo, Eric, Araujo, Tommy, Pedri, Fermín, Roony, Raphinha, Lewandowski.

Racing: Ezkieta – Mantilla, Manu Hernando, Castro, Mario García – Íñigo, Aldasoro – Süleiman, Guliashvili, Maguette – Arana.

Ławka rezerwowych: Laro, Vicente, Andrés, Sangalli, Canales, G. Puerta, Pablo Ramón, Damián, Manex Lozano, Salinas, Sergio.

Takie i wiele innych ciekawych statystyk oraz wyniki na żywo znajdziesz u naszego Partnera - aplikacji Superscore.

Mecz Racing - Barcelona obejrzysz na platformie Canal+ Online. Kliknij tutaj!

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (406)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy