W pierwszej połowie meczu Barcelony z Athletikiem w półfinale Superpucharu Hiszpanii Unai Simón trzymał piłkę w rękach dużo więcej niż 8 sekund. Według nowych przepisów Barcelona powinna otrzymać rzut rożny.
Od tego sezonu wprowadzono nowy przepis, który nakazuje bramkarzom wznowienie gry po złapaniu piłki w ręce w ciągu 8 sekund. Wytyczne brzmią następująco:
Limit 8 sekund: Bramkarz może trzymać piłkę w rękach maksymalnie 8 sekund. Jeśli przekroczy ten czas, sędzia przyzna rzut rożny dla drużyny przeciwnej (zamiast rzutu wolnego pośredniego, który obowiązywał wcześniej przy limicie 6 sekund).
Procedura liczenia: Sędzia decyduje, w którym momencie bramkarz kontroluje piłkę i od tego momentu zaczyna liczenie 8 sekund. Dodatkowo uniesioną ręką będzie odliczał ostatnie 5 sekund.
Kontrola i presja: Liczenie zaczyna się wyłącznie wtedy, gdy bramkarz ma pełną kontrolę nad piłką i nie jest naciskany przez rywala. Jeśli podczas odliczania którykolwiek przeciwnik zacznie naciskać lub przeszkadzać bramkarzowi, sędzia przerwie odliczanie i przyzna rzut wolny pośredni na korzyść bramkarza.
Szczególnie podkreśla się, że sędziowie mają karać dyscyplinarnie zawodników, którzy, chcąc wpłynąć na decyzję sędziego lub wywrzeć na niego presję, wykonują wyraźny gest odliczania.
Jak zauważyła staca Movistar, we wczorajszym meczu z Athletikiem w Dżuddzie Unai Simón trzymał piłkę w rękach aż 20 sekund, zdecydowanie przekraczając nowy limit. Jak widać na nagraniu, bramkarz Athleticu ma od samego początku pełną kontrolę i nie jest naciskany przez rywala, o czym mowa w wytycznych. Trudno jednak winić w pełni golkipera, który jest skupiony na grze. Główny problem to fakt, że sędzia Díaz de Mera Escuderos całkowicie zapomniał o odliczaniu ostatnich 5 sekund.
Choć Barcelona wygrała spokojnie i wysoko ten mecz, warto zauważyć, że miało to miejsce jeszcze przy wyniku 0:0, a zatem ten należący się Barcelonie rzut rożny mógł wpłynąć na losy spotkania. Ta sytuacja każe też się zastanowić, czy przepis ten nie staje się powoli "martwy". Oglądając mecze LaLigi, arbitrzy zazwyczaj pamiętają o tym przepisie, ale warto teraz przypatrywać się, jak bardzo jest on przestrzegany.
Komentarze (27)