Bramkarz Athletiku we wczorajszym meczu z Barceloną musiał pięć razy wyciągać piłkę z siatki. Nic przyjemnego dostać manitę w tak istotnym meczu, w dodatku z dużym podtekstem. Po drugiej stronie boiska stał bezpośredni konkurent do gry w reprezentacji, który pocieszył Simona po końcowym gwizdku.
Panowie przybili sobie piątkę, uścisnęli się i wymienili kilka słów. Obrazek ten może wskazywać na to, że jeśli dojdzie do powołania Joana Garcíi do reprezentacji, rywalizacja obu bramkarzy będzie zdrowa. Simon, choć do tej pory był titularem w kadrze, musi zdawać sobie sprawę z tego, że pod czystym względem sportowym jest słabszy od Katalończyka.
Do bramkarza Athletiku po meczu podeszli również inni piłkarze Barçy, głównie koledzy z reprezentacji. Ferran, Dani Olmo, Lamine, czy Pedri. Każdy z nich zdaje sobie sprawę z tego, jak ważną postacią La Rojy jest Simon oraz z tego, jak ważne są słowa otuchy po taki meczu. Drugim z Barceloną w w tym sezonie, kiedy Unai musi kilka razy sięgać po piłkę do siatki.
Komentarze (7)