Barcelona już w pierwszej połowie przesądziła losy rywalizacji w półfinale Superpucharu Hiszpanii, strzelając Athleticowi aż cztery gole. Ostatecznie skończylo się manitą, bo Katalończycy wygrali 5:0.
Barça nie rozpoczęła tego spotkania w jakimś szaleńczym tempie. W jednej sytuacji Raphinha minął już Unaia Simona, który wysoko wyszedł z bramki, ale Brazylijczyk nie dośrodkował już precyzyjnie. Z kolei Pedri po podaniu Roony’ego Bardghjiego trafił wprost w bramkarza Athleticu. Najlepszą szansę miał w 20. minucie Fermín po zgraniu w tempo od Ferrana Torresa. Pomocnik, podobnie jak wcześniej Pedri, uderzył jednak zbyt lekko i wprost w bramkarza. Chwilę potem role się odwróciły i tym razem Fermín podawał do Ferrana, a napastnik w przeciwieństwie do kolegi skutecznie wykończył akcję.
Barça prowadziła 1:0, ale atakowała dalej. W 30. minucie to Fermín wpisał się na listę strzelców. Wszystko zaczęło się od Pedriego, który odebrał piłkę rywalom pod własną bramką, zorganizował i uspokoił atak, a następnie zagrał na wolne pole do Raphinhi. Ten mocno dośrodkował w pole karne, a Fermín miał czystą pozycję strzelecką, z czego skrzętnie skorzystał. W 34. minucie wynik podwyższył Roony Bardghji, który minął rywala i mocno uderzył, przełamując ręce Unaia Simona.
Na tym się nie skończyło. Podobnego manewru jak Szwed spróbował Raphinha i też mu się to udało doskonale, bo trafił prosto pod poprzeczkę. Barcelona trochę się rozleniwiła, czego efektem słupek po strzale Oihana Sanceta. Do przerwy Katalończycy wysoko prowadzili 4:0.
Barcelona nie zatrzymywała się po rozpoczęciu drugiej połowy. W 52. minucie Raphinha strzelił swojego drugiego gola po mocnych naciskach ekipy Flicka. Od tego czasu tempo już trochę siadło, a ataki Katalończyków były wolniejsze. Jeden z wypadów Athleticu zakończył się uderzeniem Iñigo Ruiza de Galarrety, ale piłka trafiła w sam środek bramki i Joan García nie miał problemów ze skuteczną interwencją.
Hansi Flick przy takim wyniku mógł przeprowadzać kolejne zmiany, a Barça spokojnie kontrolować boiskowe wydarzenia. W jednym przypadku zrobiło się groźnie, gdy Unai Gómez w 77. minucie uciekł Gerardowi Martínowi i wyszedł sam na sam z Joanem Garcíą. Tym razem bramkarz Barcelony nie musiał interweniować – rywal po prostu strzelił niecelnie. Joan García dobrze spisał się za to przy strzale z dystansu.
Końcówka meczu była już dość senna i nie przyniosła większych atrakcji. Barcelona ostatecznie gola nie straciła, zwyciężyła 5:0 i zameldowała się w finale Superpucharu Hiszpanii, gdzie zmierzy się z Realem Madryt lub Atlético.
Skład Barcelony: Joan García, Koundé, Cubarsí, Eric, Balde (64' Martin), De Jong (64' Bernal), Pedri (72' Olmo), Fermín, Roony (72' Lamine), Raphinha (65' Rashford), Ferran.
Skład Athleticu: Unai Simon, Areso, Vivian, Paredes, Adama (57' Lekue), Rego (61' Sánchez), Jauregizar, Berenguer, Sancet (54' Galarreta), Navarro (54' Gómez), Iñaki Williams (54' Guruzeta).
Komentarze (368)