Pierre-Emerick Aubameyang, były piłkarz FC Barcelony, znalazł się w centrum bezprecedensowego kryzysu w gabońskiej piłce. Po kompletnym blamażu reprezentacji na Pucharze Narodów Afryki 2025 rząd Gabonu zdecydował się na drastyczne kroki, które wprost uderzają w najbardziej rozpoznawalną postać tamtejszego futbolu.
Gabon odpadł z turnieju już po fazie grupowej, przegrywając wszystkie trzy mecze i kończąc zmagania bez punktu. Reakcja władz była natychmiastowa. Ministerstwo Sportu ogłosiło rozwiązanie całego sztabu szkoleniowego oraz usunięcie z kadry narodowej Aubameyanga i kapitana Bruno Ecuele Mangi. W oficjalnym komunikacie podkreślono "brak dyscypliny oraz niewłaściwe reprezentowanie barw narodowych".
Na tym jednak nie koniec. Rząd zdecydował również o zawieszeniu reprezentacji Gabonu w jakichkolwiek rozgrywkach międzynarodowych do odwołania, co wywołało duże poruszenie w Afryce i natychmiastowe reakcje zagranicznych mediów. Taka ingerencja państwa w sprawy federacji może bowiem wejść w konflikt z przepisami FIFA dotyczącymi niezależności związków piłkarskich.
Dla Aubameyanga to symboliczne i bardzo gorzkie zamknięcie reprezentacyjnego rozdziału. 36-letni napastnik jest najlepszym strzelcem w historii Gabonu i jedną z ikon afrykańskiej piłki ostatniej dekady. W Barcelonie spędził krótki, ale zapamiętany epizod w 2022 roku, szybko stając się ważną postacią drużyny Xaviego i pomagając jej ustabilizować ofensywę w trudnym momencie sezonu.
Sam zawodnik odniósł się już do decyzji władz w mediach społecznościowych, sugerując, że problemy gabońskiej piłki są "znacznie głębsze niż jedna osoba". Na razie nie wiadomo, czy i w jakiej formie zawieszenie reprezentacji zostanie cofnięte oraz jakie będą dalsze konsekwencje tej decyzji na linii Gabon - FIFA. Jedno jest pewne: Aubameyang stał się twarzą jednego z największych kryzysów w historii afrykańskich kadr narodowych.
Komentarze (27)