FIFA popiera "spalonego Wengera"?

Mateusz Doniec

30 grudnia 2025, 06:00

102 komentarze

Fot. 433

Gianni Infantino, prezydent FIFA, ponownie podniósł rewolucyjną propozycję zmiany przepisu o spalonym. Biorąc pod uwagę, od kogo pochodzi, nie można wykluczyć jej wdrożenia w niezbyt odległej przyszłości. W teorii miałaby sprzyjać grze ofensywnej.

"Lata temu wprowadziliśmy VAR, aby futbol był bardziej sprawiedliwy, by dać sędziemu możliwość skorygowania błędu, który miliony ludzi w domach, a nawet na stadionie, mogły dostrzec" – powiedział Infantino podczas World Sport Summit odbywającego się w Dubaju. "Stale udoskonalamy VAR dzięki coraz bardziej zaawansowanej technologii, aby pomagać sędziom podejmować właściwe decyzje. Wciąż analizujemy przepisy, zastanawiając się, jak uczynić grę bardziej ofensywną i atrakcyjną" – dodał.

W tym kontekście powróciła idea zmiany przepisu o spalonym, wcześniej zaproponowana przez Arsène'a Wengera, dyrektora ds. globalnego rozwoju piłki nożnej w FIFA, która jest już testowana. Stąd nazwa "Prawo Wengera" czy też "Spalony Wengera".

"Rozważmy przepis o spalonym, który ewoluował na przestrzeni lat i wymaga, by atakujący był ustawiony za obrońcą lub w jednej linii z nim: być może w przyszłości, aby był spalony, będzie musiał znaleźć się całkowicie przed nim" – stwierdził Infantino.

Chodzi o to, by pozycję spaloną definiować wyłącznie wtedy, gdy atakujący jest w całości bardziej wysunięty niż obrońca, a nie tylko fragmentem ciała, którym może zagrać piłkę (z wyłączeniem rąk i ramion), jak obowiązuje to od 1990 roku.

"Oceniamy też środki zapobiegające marnowaniu czasu" – dodał Infantino. "Ważne, by gra toczyła się płynnie, dlatego przerwy powinny być ograniczane". W tym duchu wprowadzono już sygnalizowanie rzutu rożnego, gdy bramkarz przetrzymuje piłkę w rękach dłużej niż osiem sekund.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (102)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy