Pięć wniosków po meczu z Villarrealem

Michał Gajdek

21 grudnia 2025, 22:00

42 komentarze

Fot. Getty Images

W ostatnim meczu 2025 roku FC Barcelona pokonała 2:0 Villarreal. Z czego zapamiętamy dzisiejsze spotkanie?

1. Obrona pełna Świętych Mikołajów

Linii defensywnej FC Barcelony zdecydowanie udzielił się dziś świąteczny nastrój. Podopieczni Hansiego Flicka usilnie próbowali sprawić gospodarzom prezent w postaci gola. Julesowi Koundé nawet się to udało, ale ostatecznie sędzia odgwizdał spalonego. Alejandro Balde wyprowadził rywala prosto przed oblicze bramkarza, a swoje prezenty dołożyli także Gerard Martín oraz Pau Cubarsí. Poczynania piłkarzy FC Barcelony w defensywie były iście kuriozalne, a gospodarze oddali aż 14 strzałów w kierunku bramki Joana Garcíi, mimo zaledwie 20% posiadania piłki. Hansi Flick będzie miał nad czym myśleć podczas świątecznej przerwy.

2. Joan "Grinch" García

Na drodze udanym dla piłkarzy Villarrealu Świętom stanął bramkarz FC Barcelony. Joan García zaryglował dziś bramkę niczym Kevin McCallister swój rodzinny dom przed Mokrymi bandytami. Żarty na bok - były zawodnik Espanyolu był dziś spektakularny. Dwoił się i troił, notując aż pięć interwencji i regularnie naprawiając wszystkie błędy kolegów z pola. Do tego jego najbardziej efektowna parada i tak nie znalazła się w statystykach, bo sędzia odgwizdał spalonego. Na palcach jednej ręki można policzyć bramkarzy, którzy daliby dziś radę zachować czyste konto - na szczęście jeden z nich rzeczywiście był na boisku. 

3. Nienormalna normalność

Javier Alberola Rojas dobrze wykonał dziś swoją pracę. Nie potrzebował VARu, aby nie pomylić się w kluczowych decyzjach. Choć spalonego przy samobójczym trafieniu Koundé dostrzegł z pewnością jego asystent, to już kolejne dwie newralgiczne sytuacje ocenił sam arbiter główny. Najpierw bez wahania wskazał na 11. metr po faulu na Raphinhi, a potem wyrzucił z boiska Veigę po wejściu od tyłu w nogi Lamine Yamala. Wszystkie te decyzje były nie tylko trafne, ale także zostały podjęte błyskawicznie, a sędzia nie miał cienia wątpliwości. To miła odmiana od cotygodniowych przygód z hiszpańskimi sędziami - nawet zatem jeżeli to powinna być normalność, to warto ją wyróżnić. Oczywiście w pewnych kręgach nie obyło się bez przywoływania nazwiska pewnego byłego wiceszefa Komitetu Sędziowskiego. 

4. Lamine Yamal na właściwych torach

To właśnie w grającym w ten sposób nastolatku wszyscy się zakochaliśmy. Mistrz Europy nawiązał dziś do swoich najlepszych występów. Lamine Yamal kreował świetne sytuacje kolegom, bezlitośnie mijał kolejnych rywali efektownymi dryblingami (spójrzcie tylko na poniższą akcję), a w końcu sam zachował się najbardziej przytomnie pod bramką Villarrealu i w gąszczu nóg znalazł drogę do siatki. Nastoletni gwiazdor świetnie czuł się dziś na boisku, a cieszynką po bramce pokazał, że jak najbardziej słyszał dobiegające z trybun gwizdy - ale w niczym mu one nie przeszkodziły.

5. Lider Raphinha

Fakt, że Brazylijczyk nie znalazł się w najlepszej jedenastce FIFA za mijający rok trafnie skomentował Hansi Flick. Raphinha mocno pracuje na to, żeby przy kolejnej okazji głosujący nie mieli już najmniejszego wyboru. To on wziął na siebie ciężar gry i wywalczył rzut karny, gdy wydawało się, że tylko kwestią czasu jest bramka, ale dla Villarrealu. Później był bliski dołożenia kolejnego gola, który byłby prawdziwą ozdobą meczu, ale po atomowym uderzeniu z dystansu piłka zatrzymała się na poprzeczce. Brazylijczyka wszędzie było pełno i to on wziął na siebie dyskusję w obronie Lamine Yamala po faulu Veigi. Raphinha pełni w zespole wiele ważnych ról - a być może powinien dołożyć do nich regularne wykonywanie rzutów karnych? 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (42)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy